Nowy numer 44/2020 Archiwum

Mimo drzwi zamkniętych

– Bądźmy ludźmi pokoju w niespokojnym czasie – apelował bp Damian Muskus OFM, gdy zagrożenie koronawirusem stało się realne. W archidiecezji nie brakuje inicjatyw, dzięki którym wierni, młodsi i starsi, mogą tego pokoju doświadczyć.

Niemal natychmiast, gdy zamknięte zostały szkoły i uniwersytety, a zalecenia państwa i Kościoła jasno określiły dopuszczalną liczbę wiernych w świątyniach, zareagowało Duszpasterstwo Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej. Zachęcając młodych, by nie wychodzili z domów, zaproponowano akcję #mimodrzwizamknietych.

Żywa wspólnota

Internetowa wspólnota szybko się rozrosła. Młodzi podejmują ścisły post w intencji zażegnania niebezpieczeństwa, spotykają się codziennie na Koronce do Bożego Miłosierdzia, Różańcu i adoracji Najświętszego Sakramentu, biorą udział w rekolekcjach i spotkaniach formacyjnych. Wszystko to w czterech ścianach własnych domów, dzięki możliwościom, jakie daje internet, bowiem wypełnienie zalecenia #zostanwdomu stało się w tych dniach wyrazem miłości bliźniego i troski o najbliższych.

– Niech to będzie wasz dar miłości wobec rodziców, dziadków, sąsiadów, bo nie tylko o wasze zdrowie tu chodzi, ale też o to, by uchronić przed zachorowaniem słabszych – apelował do młodych bp Muskus, który w mediach społecznościowych dołączył do wirtualnej wspólnoty, zapewniając: „Jestem z Wami!”. – Zachęta do pozostania w domu może rodzić poczucie bezsilności i złudzenie, że w najbliższym czasie mamy odcięte możliwości budowania wspólnot i ewangelizacji – mówią kapłani odpowiedzialni za formację wspólnot młodzieżowych w archidiecezji.

– To jednocześnie szansa, żeby zweryfikować, ile w naszych działaniach ewangelizacyjnych było wiary w to, jak niezbędne są w nich modlitwa i post, które często zaniedbujemy. Teraz, gdy tylko one nam zostały, odkrywamy na nowo, że to one budują wspólnoty i czynią nas narzędziami w rękach Boga – tłumaczy ks. Marcin Filar, zastępca archidiecezjalnego duszpasterz młodzieży. – Nie pozwólmy odebrać sobie wspólnoty, którą buduje Duch Święty. Umocnijmy ją przez wspólny post i modlitwę tak, jak możemy w obecnej sytuacji: pozostając w domu – apelują pomysłodawcy krucjaty modlitewno-postnej. – Mimo trudności w spotkaniu się na żywo nie przestają działać ani wiara, ani duszpasterstwo – podkreślają.Biskup Muskus zachęca do czynów miłosierdzia.

– Można to robić w internecie. Potrzeb jest wiele. Na portalach społecznościowych nie brakuje apeli o pomoc. Niech one nie pozostaną bez odpowiedzi – prosi, zapraszając do zaangażowania w #dobro #mimodrzwizamknietych. – Pamiętajmy o chorych i seniorach. Potrzebują naszej uwagi i zainteresowania. Zadzwońcie do babci i dziadka, niech nie czują się osamotnieni – apeluje do młodych.

Czas jest wyjątkowy

W sanktuarium Bożego Miłosierdzia codziennie rano odprawiana jest Msza św. przy relikwiach św. Faustyny i obrazie Jezusa Miłosiernego. Codziennie też dokonuje się tam akt zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu w obliczu pandemii.

– W samym sercu niepokoju i niepewności, jakich doświadczamy dzisiaj, Pismo przypomina, że Bóg zawsze jest blisko. Nawet wtedy, kiedy nie potrafimy tej bliskości dostrzec i jej zrozumieć – mówił kard. Stanisław Dziwisz, który przewodniczył jednej z pierwszych Eucharystii w tej intencji. Podkreślał też, że być chrześcijaninem oznacza „otworzyć się na tajemniczą bliskość Boga, uwierzyć w nią, szczególnie w takich momentach, kiedy rzeczywistość zdaje się jej nie potwierdzać”. Bożej bliskości w trudnym czasie doświadczyli z pewnością mieszkańcy niewielkiej podhalańskiej wsi. Proboszcz parafii św. Jadwigi Śląskiej w Waksmundzie wyszedł do nich z Najświętszym Sakramentem. Ze względów bezpieczeństwa oraz stosując się do wytycznych władz państwowych i kościelnych, jego parafianie nie przyłączali się do procesji, jednak wychodzili do furtek swoich domostw ze świecami, klękali i modlili się, adorując rozświetlony lampką Najświętszy Sakrament. – Oni nie mogą przyjść na Eucharystię, więc Pan Jezus przyszedł do nich – opowiada ks. Krzysztof Król.

Jak dodaje, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem ma umocnić parafian i pokrzepić ich w trudnym czasie. – Czas jest wyjątkowy – podkreśla. Dla tych, którzy z trudem radzą sobie z wyzwaniami, jakie przynosi czas pandemii, z pomocą spieszy Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów. Kapłani, siostry zakonne i świeccy, którzy głoszą tam na co dzień rekolekcje i służą duchowym wsparciem, uruchomili telefoniczną rozmównicę. Na stronie internetowej www.cfd.sds.pl jest umieszczony grafik dyżurów pomocy duchowej. „Chcemy Wam towarzyszyć w tym delikatnym czasie, w którym szukacie umocnienia, pomocy w rozeznawaniu czy porady w mierzeniu się z sytuacją trwającego zagrożenia” – zapewniają gospodarze centrum.

Nieustanna modlitwa, do której można duchowo dołączyć, trwa w kościele ojców bernardynów, przy relikwiach św. Szymona z Lipnicy, XV-wiecznego zakonnika, który niósł pomoc zarażonym i oddał za nich życie. „Stajemy dzisiaj przy twoim grobie i prośmy cię usilnie: swoją modlitwą i wstawiennictwem uproś nam tę łaskę, aby Bóg miłosierny uchronił naszą ojczyznę i mieszkańców naszego miasta oraz świat przed szerzeniem się groźnej epidemii” – modlą się codziennie jego współbracia. Magdalena Dobrzyniak

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama