Nowy numer 22/2020 Archiwum

Polska Fundacja dla Afryki pomaga mieszkańcom Madagaskaru dotkniętym skutkami epidemii koronawirusa

Pierwsza część pomocy (109 tys. zł) została już przekazana najbardziej potrzebującym.

Od kwietnia dotychczasowa zbiórka pieniędzy na żywność dla głodujących dzieci na Madagaskarze została bowiem rozszerzona o pomoc dla osób dotkniętych skutkami epidemii koronawirusa. Obecnie trwa dystrybucja żywności dla najbiedniejszych w północnym regionie Madagaskaru oraz w stolicy Antananarywie - dla bezdomnych i dla centrum dzieci ulicy.

Misjonarze, którzy tam pracują, apelują, że każda pomoc jest na wagę złota, a mieszkańcy Madagaskaru mówią wprost, że bardziej niż wirusa boją się umrzeć z głodu.

- Ludzi ubogich jest na Madagaskarze najwięcej - mówi o. Dariusz Marut, który od kilkunastu lat pomaga ludziom w Mampikony na północy kraju. - Oni żyją z dnia na dzień, z dniówki za drobne prace: noszenie pakunków, sprzedaż warzyw na straganie, noszenie wody. Dniówka często równa się 3 do 5 zł. Ludzie, wracając do domu po pracy, kupują coś do jedzenia dla czekających i wygłodniałych dzieci. Teraz stanęli na skraju nędzy. Pytają: "Z czego będziemy żyć?" - dodaje o. Dariusz.

Od połowy marca trwa tam walka z epidemią. To wtedy prezydent Madagaskaru ogłosił pierwsze przypadki zachorowania na koronawirusa. Zapanowały totalny chaos i panika. Bogatsi w pośpiechu robili zakupy, a ceny wszystkiego poszybowały w górę. Po kilku dniach żywności nie było już nigdzie. Wprowadzono też godzinę policyjną i całkowity zakaz opuszczania domów. Tylko jedna osoba miała prawo pójść zrobić zakupy między godz. 8 a 12. Miasta i dzielnice zamknięto i otoczono szczelnie wojskiem oraz policją, a drogi zabarykadowano.

Polska Fundacja dla Afryki pomaga mieszkańcom Madagaskaru dotkniętym skutkami epidemii koronawirusa   Wysypisko śmieci w Antananarywie, stolicy Madagaskaru. Archiwum Polskiej Fundacji dla Afryki

Brutalna rzeczywistość jest taka, że jedzą tylko ci, którzy zarabiają. A zarobić nie jest łatwo. Willy (17 lat) już o godz. 3 nad ranem jedzie z wózkiem, by zarobić na trójkę młodszego rodzeństwa. Pokonuje 10 km, codziennie, od ponad 2 lat. Nad jeziorem kosi pokarm dla krów i świń, a następnie sprzedaje go. Gdyby teraz się izolował, nie miałby co jeść. Takich historii jest wiele.

To nie wszystko. - W naszej przychodni w Mampikony co rano ustawia się kolejka chorych - opowiada o. Marut. - Wirus nie zrobił bowiem wakacji dla malarii, schistosomatozy i innych tropikalnych chorób, z którymi w normalnym czasie trudno jest walczyć. Nadal są też niedożywione dzieci i niemowlaki, które straciły matki - dodaje.

Problemem jest też to, że ludzie mają nakaz, by zostawać w domu. A w chatce, w której żyją wielodzietne rodziny, temperatura dochodzi do 40 st. Celsjusza...

Krakowska Polska Fundacja dla Afryki robi więc, co może, by odmienić los Malgaszów. W okolicach Mampikony rozprowadza ryż i nasiona pod zasiew rolnikom dotkniętym styczniowym cyklonem (na ten cel przekazane zostało 170 tys. zł). Dwumetrowa fala dokonała wtedy ogromnych zniszczeń. Ludność w wielu wsiach musiała opuścić swoje domy, nie mając nawet czasu na uratowanie dobytku i zwierząt hodowlanych. Wiele rodzin zostało bez żywności i ziaren na zasiew.

Na dalszą pomoc interwencyjną potrzeba wciąż ok. 200 tys. zł. Szczegóły tego, jak włączyć się w akcję, można znaleźć na www.pomocafryce.pl.

To ważne, bo pandemia koronawirusa pociągnie za sobą pandemię głodu. Jeśli sprawdzą się najlepsze scenariusze, epidemia w Afryce spowoduje śmierć co najmniej 300 tys. osób, a SARS-CoV-2 zakazi się ponad 120 milionów osób. Jeśli środki zaradcze nie zostaną wprowadzone, koronawirusem w Afryce może się zakazić miliard osób, a umrzeć - ponad trzy miliony osób.

Polska Fundacja dla Afryki pomaga mieszkańcom Madagaskaru dotkniętym skutkami epidemii koronawirusa   Nathalie dotyka worka z ryżem tak, jakby był to skarb. Archiwum Polskiej Fundacji dla Afryki
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama