Nowy numer 43/2020 Archiwum

Spływ 100-lecia odbędzie się… w przyszłym roku

- Przeżyjmy razem ten czas oczekiwania - mówi ks. Dariusz Talik, pomysłodawca spływu kajakowego, który miał uczcić 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II.

Opowiada też historię, która przydarzyła się młodzieży wypoczywającej wraz z bp. Karolem Wojtyła (zwanym "Wujkiem") w Bieszczadach.

- Był rok 1960. Pewnego dnia jedna grupa została w obozie, a druga poszła w góry. W tej grupie był Karol Wojtyła. Spędzili piękny, bardzo pogodny dzień, ale okazało się, że… zgubili drogę do obozu. Mieli mapę wojskową, ale stracili orientację w terenie. Wspominali potem ogromne krzaki i pokrzywy oraz głód, bo nie mieli na tyle prowiantu - mówi ks. Talik.

W końcu bp Wojtyła zdecydował, ze trzeba rozpalić ognisko i zaczekać do rana. Nie spał, tylko czuwał. Rano, gdy wszyscy zobaczyli rzekę, stała się ona dla grupy pierwszym punktem orientacji. Szli, ale byli bardzo głodni. Nie mieli GPS-ów ani komórek (bo ich wtedy nie było), targało za to nimi mnóstwo wątpliwości. Na szczęście około południa dotarli do obozu. Ci, którzy tam czekali, też spędzili trudną noc, bo nie wiedzieli, co się dzieje z przyjaciółmi.

- Mimo zmęczenia "Wujek" najpierw odprawił Mszę św., bo było za co Bogu dziękować. Ministrant ledwo trzymał się na nogach. Dopiero później wszyscy zjedli posiłek.

Opisuję to wydarzenie w momencie trudnym dla nas wszystkich, w czasie pandemii. Do niedawna wszyscy czekaliśmy na wielki spływ kajakowy dla uczczenia 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II. Stało się inaczej - trochę tak, jak w historii z Bieszczad. Wiemy, że to nie ten czas. Gałęzie nam przeszkadzają w realizacji planów - żartuje ks. Talik i dodaje, że gdy coś jest nam odebrane, coś innego (lepszego) jest nam dane.

- Przenosimy nasz spływ na inny termin, ale chcę zaproponować, byśmy przeżyli to głęboko. Przed nami rok troski o siebie, wzajemnej miłości, tęsknoty. Możemy jeszcze bardziej przygotowywać się do spływu, a gdy w końcu się spotkamy, radości nie będzie końca. Bo Karol Wojtyła pewnie zapalił w niebie ognisko i czeka, by spływ się odbył - przekonuje ks. Dariusz.

Spływ 100-lecia odbędzie się więc - jeśli Opatrzność pozwoli - od 9 do 15 lipca 2021 roku.

- Chcemy, byście rozpalili w swoich sercach płomień, który będzie się tlił w oczekiwaniu na powrót do obozowiska. Chcemy też, byście razem z nami nauczyli się odpoczywać w tym ciężkim czasie. Niech Karol Wojtyła będzie dla nas inspiracją do odpoczynku w gronie najbliższych. Dlatego zapraszamy do obejrzenia filmików, które od 18 maja będą się pojawiały na profilu spływu 100-lecia na Facebooku. Będziemy w nich opowiadać o odpoczynku Karola Wojtyły podczas jego wyjazdów w góry, na narty, na kajaki - mówi Katarzyna Skoczeń zaangażowana w organizację wydarzenia.

Świadectwo przyjaciół Karola Wojtyły o niespodziewanej zmianie planów - nowy termin Spływu Stulecia.
Spływ 100-lecia
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama