Nowy numer 28/2020 Archiwum

Augustianie mają nowego kapłana. Święcenia w czasie pandemii

- W Kościele tu i teraz potrzebujemy kapłanów wielkiego ducha - mówił bp Damian Muskus OFM do br. Dawida Burzy.

W kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej na krakowskim Kazimierzu, nazywanym przez ojców augustianów zakonną „katedrą”, 29-letni br. Dawid Burza OSA przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bp. Damiana Muskusa.

W związku z obowiązującymi z powodu pandemii ograniczeniami w uroczystości mogli wziąć udział tylko najbliżsi nowego kapłana. - Pustawe dziś ławki świątyni opowiadają nam o tych, którzy czekają na twoją posługę, którzy tęsknią do wspólnoty Kościoła i do sakramentów. Mówią też o tych, których przyjdzie ci szukać i przyprowadzać do Pana. I, co najważniejsze, są niemym świadectwem tego, że Kościół jest rzeczywistością przekraczającą ramy fizycznego spotkania - mówił do br. Burzy bp Muskus. Dodał, że wzajemna miłość chrześcijan jest żywa także poza murami świątyni. - Jesteś nią otoczony pomimo reguł społecznego dystansu - zapewniał przyszłego kapłana.

W homilii podkreślał, że dziś już wyraźnie widzimy, że "tradycyjne życie Kościoła, ujęte w określone struktury, uporządkowane przewidywalnym rytmem, zostało zachwiane". 

- Wobec tego trzeba dzisiaj kapłanów o wielkiej wyobraźni, odważnych, wyczulonych na znaki czasu i posłusznych tchnieniom Ducha. Kapłanów potrafiących odrzucić stare przyzwyczajenia i wzorce, by odpowiedzieć na potrzeby ludzi, którzy w tej nowej rzeczywistości próbują się odnaleźć - nauczał krakowski biskup pomocniczy.

Augustianie mają nowego kapłana. Święcenia w czasie pandemii

Dodał, że nie wolno tego odkładać na czas "po pandemii". - W Kościele tu i teraz potrzebujemy kapłanów wielkiego ducha - stwierdził.
Radził neoprezbiterowi, by uczył się być kapłanem wielkiego ducha u św. Augustyna, który mówił, że "do Boga nie idzie się drogą, ale miłością". - Kochaj więc tak, jak on uczy: gorącym sercem. Daj się prowadzić miłości z pokorą i zaufaniem Temu, który jest Bogiem znającym słabości naszych kroków - mówił.

Bp Muskus wskazał także na dzisiejszego patrona, św. Macieja, który wszedł do grona apostołów na miejsce Judasza. - Co z Macieja może stać się cząstką ciebie? - pytał kaznodzieja. Według niego, Maciej był przede wszystkim wiernym uczniem Jezusa. -  Do tego właściwie sprowadza się rola kapłana: być towarzyszem Zbawiciela na Jego drogach prowadzących do człowieka - zauważył.

Prosił ponadto, by br. Dawid Burza był - jak św. Maciej - "przeciwieństwem tego, co nieprawe". Przywołał słowa papieża Benedykta XVI: "Nawet jeśli w Kościele nie brakuje chrześcijan niegodnych i zdrajców, każdy z nas musi być przeciwwagą dla popełnianego przez nich zła, przez składanie przejrzystego świadectwa Jezusowi". - Pan sam powołuje swoich przyjaciół i oczekuje, że na wadze dobra i zła oni będą zawsze wybierać szalę dobra. Tylko tak możemy odpowiedzieć na to, co w Kościele słabe i grzeszne - dodał bp Muskus. 

- Życzę ci dziś, bracie Dawidzie, byś w tej niełatwej rzeczywistości był znakiem nadziei. Mów swoim życiem, że się odrodzimy, bo naszym Panem jest Ten, który "czyni wszystko nowe". Idź i w jedności z Mistrzem czyń wszystko nowe - powiedział na koniec hierarcha.

Neoprezbiter pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego. Najpierw wstąpił do diecezjalnego seminarium duchownego, które opuścił, by zostać augustianinem. Śluby wieczyste w Zakonie św. Augustyna złożył w ubiegłym roku.

Augustianie mają nowego kapłana. Święcenia w czasie pandemii

Pierwszych augustianów sprowadził z Czech do Krakowa król Kazimierz Wielki w roku 1342. Samodzielna prowincja zakonu w Polsce powstała w roku 1547. Jej największy rozkwit przypada na XVII i XVIII w. Liczyła wtedy 23 klasztory i 260 zakonników. Rozbiory Polski spowodowały rozbicie na trzy niezależne prowincje w trzech zaborach. W 1795 roku istniało 16 domów. Po powstaniu listopadowym zniknęły kolejne placówki. W 1864 r. car Aleksander zostawili tylko klasztor w Wieluniu. Nie wolno było przyjmować kandydatów do zakonu. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku istniał już tylko klasztor w Krakowie.

Podczas okupacji hitlerowskiej w obozach koncentracyjnych śmiercią męczeńską zginęła znaczna część polskich augustianów, co poważnie osłabiło odradzającą się wspólnotę. W 1950 r., za czasów reżimu stalinowskiego, doszło do kasaty jedynego polskiego klasztoru augustiańskiego w Krakowie. Ponowne odrodzenie polskiej prowincji augustianów rozpoczęło się pod koniec lat siedemdziesiątych. Aktualnie Prowincja Polska posiada trzy klasztory: dwa w Krakowie i jeden w Łomiankach k. Warszawy.

Homilia bp. Damiana Muskusa OFM: 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama