Nowy numer 32/2020 Archiwum

Co możemy dla nich zrobić?

– Ważne jest tworzenie klimatu troski i gotowości do towarzyszenia wykorzystanym wszędzie tam, gdzie jesteśmy: w parafiach i wspólnotach – uważa Ewa Kusz, psycholog, terapeutka i wicedyrektor Centrum Ochrony Dziecka w Krakowie.

Modlitwy za zranionych w Kościele odbywają się w Krakowie raz na kwartał. Inicjatywa zrodziła się w grupie świeckich katolików, którzy chcą okazać solidarność z osobami wykorzystanymi seksualnie przez duchownych. Takie spotkanie odbyło się w czerwcu w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Jego uczestnicy pytali E. Kusz o to, jak pomagać pokrzywdzonym, a także o odpowiedzialność hierarchii Kościoła i innych kapłanów, którzy wiedzą o fakcie wykorzystania, ale nie potrafią właściwie zareagować.

Po pierwsze: słuchać

Według terapeutki, trzeba jeszcze wiele pracy nad zmianą mentalności, by polskie społeczeństwo zaczęło właściwie dostrzegać problem wykorzystania seksualnego dzieci, nie tylko w Kościele. – Świadomość jego istnienia jest średnia. Unikamy tego tematu, bo musielibyśmy się z nim zmierzyć – ocenia. Podkreśla, że wśród sprawców jest tylko ok. 5–6 proc. osób z zaburzeniem preferencji seksualnych. Pozostali krzywdzą z innych powodów, wśród których są uzależnienie od seksu, nałogi, niedojrzałość emocjonalna.

90 proc. skrzywdzonych znało wcześniej sprawcę, dlatego ważne jest, by słuchać dziecka, umieć wychwycić niepokojące sygnały i zmiany w jego zachowaniu. – Tam, gdzie dziecko jest słuchane, zagrożenie jest minimalne. Sprawcy szukają jednak środowisk podatnych, z problemami – uwrażliwia E. Kusz. Uczestnicy spotkania pytali ekspertkę także o to, jak rozmawiać z osobami skrzywdzonymi, jak się wobec nich zachować. – Są tacy, którzy chcą wypowiedzieć się głośno, ale są też osoby, które nie będą o tym mówiły publicznie, lecz tylko w gronie najbliższych. Nie wolno wymuszać wyznań, ale warto dać osobie skrzywdzonej poczucie, że dobrze, by o swoim doświadczeniu komuś powiedziała, bo to jej może pomóc – tłumaczy psycholog.

Podkreśla, że do osób wykorzystanych trzeba podchodzić z szacunkiem i delikatnością, i że to one decydują, kiedy, ile i komu powiedzą o swojej krzywdzie. – Ważne jest tworzenie klimatu troski i gotowości do towarzyszenia osobom pokrzywdzonym wszędzie tam, gdzie jesteśmy: w parafiach, wspólnotach, środowiskach pracy itp. One potrzebują wysłuchania i wsparcia – mówi E. Kusz. – Warto wyrazić gotowość do pomocy i otworzyć temat, bo są osoby, które nie mają komu powiedzieć o tym, czego doświadczyły – uczula, odpowiadając na pytanie o to, co świeccy mogą zrobić, by osoby skrzywdzone wiedziały, że ktoś ich szuka i chce im pomóc.

Człowiek, nie instytucja

Ci, którzy mają świadomość, że wyrządzili krzywdę drugiemu człowiekowi i chcą się skonfrontować z tym, co zrobili, najprawdopodobniej nie skrzywdzą po raz kolejny. Są jednak tacy, którzy próbują tłumaczyć swoje czyny językiem religijnym albo tak długo je racjonalizują, aż uznają, że nie są one złe. Jak wyjaśnia E. Kusz, wśród sprawców duchownych wielu jest takich, którzy sami byli wykorzystani i tego nie przepracowali. – Jeden z biskupów amerykańskich przyznał kiedyś: „Zapomnieliśmy, że ofiary również należą do Kościoła”. Troska o instytucję wciąż jeszcze przesłania troskę o człowieka – ocenia wiceszefowa Centrum Ochrony Dziecka. Jak dodaje, Kościoły, które spotkały się z kryzysem, stały się bardziej pokorne, uznając, że ważny jest człowiek, nie instytucja.

– Jan Paweł II mówił, że drogą Kościoła jest człowiek. Trzeba zejść z modelu myślenia o Kościele jako instytucji – podsumowuje. W spotkaniu uczestniczyli m.in. bp Damian Muskus OFM, kanclerz krakowskiej kurii ks. Tomasz Szopa, archidiecezjalny duszpasterz pokrzywdzonych ks. Artur Chłopek oraz dyrektor Centrum Ochrony Dziecka o. Adam Żak SJ i kierownik Biura Delegata Konferencji EpiskopatuPolski ds. ochrony dzieci i młodzieży ks. Piotr Studnicki. Poprzedzone ono było adoracją Najświętszego Sakramentu. Dane kontaktowe do duszpasterza osób pokrzywdzonych oraz do delegatów ds. ochrony dzieci i młodzieży znajdują się na stronie internetowej: diecezja.pl/ochrona–dzieci–i–mlodziezy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama