Nowy numer 3/2021 Archiwum

Złap się wolności

O Biblii kupionej za dwa papierosy, żonie, która jest najlepszym przekaźnikiem Ducha Świętego, ale przede wszystkim o Jezusie, który prowadzi do wyzwolenia i odpowiedzialnego życia, usłyszeli młodzi uczestnicy spotkania zorganizowanego przez braci kapucynów.

Przed gmachem Uniwersytetu Papieskiego przy Bernardyńskiej w Krakowie stoi trzech braci kapucynów. Jeden z nich mierzy wchodzącym temperaturę. Drugi dezynfekuje im ręce pięknie pachnącym płynem, który powstał w Manufakturze Kapucyńskiej. Trzeci prowadzi gości do środka.

– To były trudne decyzje, na szczęście wszystko wyszło dobrze, bo ludzie po prostu chcą spotkać Boga – mówi Patrycja Spórna, organizatorka kilkudniowego spotkania młodych, które, zamiast na polu namiotowym w Wołczynie, odbyło się w tym roku pod Wawelem i w 12 innych miastach. Pandemia uruchamia kreatywność.

– Taka forma – trochę online, trochę stacjonarnie, w rozproszeniu – nie zastąpi spotkania z drugim człowiekiem, udało nam się jednak zbudować wspólnotę – ocenia br. Piotr Kowalski OFMCap. Jego zdaniem młodzi mieli zapewnione wszystko, co najważniejsze, czyli nabożeństwa, sakramenty, konferencje. Nowością wymuszoną przez panującą wciąż epidemię były transmisje. – Oglądali nas nie tylko młodzi, ale także starsi uczestnicy spotkań. Odezwały się sentymenty – opowiada zakonnik. Trzeba bowiem wiedzieć, że na 26 edycjach spotkań wołczyńskich wychowało się niejedno pokolenie, niejedno małżeństwo czy powołanie zakonne. Niejedno dziecko wołczyńskie zostało ochrzczone.

– To kawał historii i wiele dobra – podsumowuje br. Piotr. Co się składa na klimat Wołczyna? – Jezus Chrystus, wspólnota, franciszkańska radość, pogoda ducha i braterstwo – wymienia jednym tchem kapucyn. – Pole namiotowe, amfiteatr, burze – dodaje 20-letnia Pola. – Najważniejsze jednak jest to, że możemy być razem, bo Wołczyn to przede wszystkim ludzie – podkreśla. Tegoroczne spotkanie poświęcone było wolności. – Prawdziwa wolność oznacza odpowiedzialność. Trzeba odróżnić wolność od swawoli, która prowadzi nas małymi kroczkami do upadku – przekonuje Grzegorz Czerwicki. Wie, o czym mówi, bo jako młody człowiek zaufał komuś, kto mu wmówił, że ważne są pieniądze, narkotyki, poklask u kolegów i wyładowywanie złości.

– Byłem totalnie pogubiony. Stałem się niewolnikiem i trafiłem do więzienia – duchowego, psychicznego i realnego. Siedziałem 12 lat – wspomina najgorszy okres życia mężczyzna, który w wieku 24 lat był bezdomny, spał na śmietnikach i nie miał nic. Kiedy to się zmieniło? – Pan Bóg ma swoje sposoby. Ateista z celi polecił mi lekturę Pisma Świętego. Biblię kupiłem za dwa papierosy i czytałem ją codziennie. Zacząłem wołać Boga i prosić o uzdrowienie – opowiada. Dziś przy Jezusie trzymają go Eucharystia, spowiedź, kierownictwo duchowe, lektura Pisma Świętego i… żona, o której mówi, że jest najlepszym przekaźnikiem Ducha Świętego. – Nie musimy szukać fajerwerków. Wystarczy spojrzeć na miniony dzień, zatrzymać się i zobaczyć, w których momentach On był z nami – twierdzi Grzegorz.

– Każdy doświadcza zniewoleń, które dotyczą ciała, ducha, psychiki. Wszędzie tam, gdzie jest niewola, nie ma Chrystusowego Ducha. Dlatego szukamy wolności, którą daje Jezus – wyjaśnia br. Piotr. – O jaką wolność chodzi? To bardzo ważne pytanie. Człowiek powinien je sobie zadawać codziennie. Czy jestem wolny? Czy mam zniewolenia? Co mnie do nich doprowadziło? Dla mnie wolność to Chrystus. Codziennie to odkrywam – mówi Agata z Nowej Soli, która dziś studiuje w Krakowie i związana jest z tutejszą wspólnotą młodzieży franciszkańskiej Tau. – Wolność jest trudna, ale możliwa. To wymaga dużego zawierzenia Bogu.

Sama się nie uwolnię ze swoich zniewoleń. To ciężka praca, ale da się – dodaje Anna ze Stalowej Woli, przyszła prawniczka. Pola jest przekonana, że tylko wtedy, gdy idziemy z Jezusem, jesteśmy prawdziwie wolni. Bracia kapucyni organizują Spotkania Młodych w Wołczynie od 26 lat. Uczestniczy w nich co roku kilkaset osób z całej Polski. Tak było również teraz. Małe spotkania wołczyńskie w łączności z Krakowem odbyły się również w Pile, Nowej Soli, Wrocławiu, Bytomiu, Tenczynie, Kielcach, Krośnie, Sędziszowie Małopolskim, Zagórzu, Stalowej Woli i Terliczce. Uczestniczyło w nich niemal 700 osób. – 670 pakietów wysłaliśmy na nasze wszystkie placówki, 127 osób zamówiło je do domów, aby łączyć się z nami na transmisji online – wylicza P. Spórna. – Tutaj ludzie odnajdują Boga na nowo. Towarzyszenie im w tej drodze jest wzruszającym doświadczeniem – podsumowuje br. Piotr.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama