Nowy numer 48/2020 Archiwum

Wrócił do Kalwarii

Pierwszy po wojnie metropolita Lwowa obrządku łacińskiego i pielgrzym kalwaryjski został pochowany w krypcie kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Eucharystii w bazylice Matki Bożej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej, z udziałem niemal 30 przedstawicieli polskiego i ukraińskiego episkopatu, delegacji rządowych i samorządowych, kapłanów, osób konsekrowanych oraz bliskich hierarchy przewodniczył 11 września jego następca we Lwowie abp Mieczysław Mokrzycki.

Homilię wygłosił o. Romuald Kośla OFM. Jak stwierdził, im bardziej kardynał doświadczał słabości, zwłaszcza po wypadku i w ostatnich miesiącach życia, tym bardziej oddawał ją Chrystusowi przez Maryję. Według niego słabość hierarchy była fundamentem jego „pokornej świętości”. – Wiedziałeś, że idąc za Chrystusem drogą krzyża, trzeba ukochać tę swoją słabość i całkowicie oddać się woli Ojca – mówił.

Franciszkanin zauważył, że kard. Jaworski, podobnie jak Jan Paweł II i kard. Franciszek Macharski, odszedł w dniu poświęconym szczególnie Matce Bożej. – Zdumiewające, że ci trzej pasterze Kościoła, wierni kalwaryjscy pielgrzymi, do wieczności przeszli przez Jej odpłacające miłością za miłość Niepokalane Serce – dodał.

Obrzędom pożegnania przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. – Wierzymy, że w domu Ojca Niebieskiego spotka wielkiego pielgrzyma kalwaryjskiego i serdecznego przyjaciela – św. Jana Pawła II – mówił.

Na płycie nagrobnej kard. Jaworskiego widnieje napis: „Kardynał Kalwaryjski”. Z polską Jerozolimą związany był on od czasów powojennych. Pielgrzymował tu niemal do swoich ostatnich dni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama