Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kawa i pierogi z Łagiewnik

Z powodu pandemii koronawirusa finansowe kłopoty ma sanktuarium w Krakowie- -Łagiewnikach. Jego gospodarzom nie brakuje jednak pomysłów.

Gdy w Polsce ogłoszono pandemię, zamknięto Dom Duszpasterski działający przy łagiewnickim sanktuarium. – Sytuacja była dramatyczna. Patrząc w przyszłość i myśląc o pielgrzymach, nie chcieliśmy nikogo zwalniać, a zatrudniamy kilkadziesiąt osób. Jednocześnie zostaliśmy odcięci od normalnej pracy, co skutkowało chociażby brakiem możliwości zdobycia pieniędzy na pensje – wspomina Małgorzata Pabis, rzecznik sanktuarium.

Wtedy pojawił się pomysł na wypiek ciast wielkanocnych. Akcja cieszyła się dużym zainteresowaniem, a ciasta smakowały. Potem ruszyła Pierogarnia. – Zaczęliśmy robić – własnoręcznie, z polskich produktów – pierogi, gołąbki, krokiety. To był strzał w dziesiątkę – opowiada M. Pabis.

Od lipca Dom Duszpasterski ma nowego dyrektora – ks. Mateusza Wyrobkiewicza. Wraz z nim pojawiły się kolejne pomysły. Przygotowano nowy wystrój zewnętrzny, zwracający uwagę przechodzących i zachęcający do zatrzymania się i skorzystania z ciekawej oferty gastronomicznej. Restauracji nadano nazwę Agape, która nawiązuje do wspólnego posiłku, braterskiej uczty, na jakiej gromadzili się po Eucharystii pierwsi chrześcijanie. Niedawno udało się także otworzyć nowy punkt restauracji z lodami oraz „Kawą z Łagiewnik” i rozstawić na zewnątrz stoliki dla gości. – W czasie pandemii wiele osób ucieka od zamkniętych przestrzeni, a tu mogą usiąść na zewnątrz – mówi ks. Wyrobkiewicz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama