Nowy numer 3/2021 Archiwum

Farma na ścianie

Pandemiczne ograniczenia – zwłaszcza te wiosenne – boleśnie uświadomiły nam przewagę domu z ogródkiem nad mieszkaniem w bloku.

Część osób, jeśli tylko miała taką możliwość, ewakuowała się z miasta na czas lockdownu. Po „przejściu na zdalne” bliskość przystanku tramwajowego przegrała z większym metrażem i zielenią za oknem. Nie wszyscy jednak mieli taką możliwość, a nawet jeśli, to wiele osób w końcu musiało wrócić do centrum. I tu na scenę wkracza nagrodzony ostatnio w konkursie architektonicznym „24H Farmer”, czyli projekt studentów Politechniki Krakowskiej Julii Sierpień i Yaroslava Panasevycha.

Zaprojektowali oni wertykalną farmę, której konstrukcja zaczyna się od pojedynczych mikrofarm-ogrodów. Z czasem mogą one przekształcić się w większą strukturę. Jury konkursu doceniło pomysł krakowskich projektantów m.in. za jego elastyczność i możliwość dostosowania do wcześniej istniejących konstrukcji budynków. W uzasadnieniu podkreślono, że nie jest to projekt utopijny, a taki, który można łatwo zrealizować. Może mam zbyt bujną wyobraźnię, ale gdyby tak zamienić ścianę bloku z wielkiej płyty w taką właśnie zieloną farmę? Albo wypełnić w ten sposób część przestrzeni pomiędzy gęsto (zdecydowanie zbyt gęsto) ustawionymi nowymi blokami, których nie brak w Krakowie? Brzmi jak futurologia, ale trwająca pandemia zmieniła już tyle w codziennym życiu, że coraz więcej rzeczy „z przyszłości” wydaje się realnych. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama