Nowy numer 8/2021 Archiwum

Brat Benek prosi o pomoc

W klasztorze oo. kapucynów w Bouar schronienie znalazło ok. 2,5 tys. osób. Potrzeba żywności, wody, środków higieny.

Wojna domowa w Republice Środkowej Afryki trwa od 2013 r. i w tym czasie zginęły tysiące ludzi, a ok. 4,5 mln osób musiało opuścić swoje domy. W lutym 2019 r. został zawarty pokój i od tego momentu było tam w miarę bezpiecznie. Teraz walki wybuchły na nowo, a ich powodem stały się wybory prezydenckie, które odbyły się 27 grudnia 2020 r. – tylko w części kraju i z licznymi nieprawidłowościami.

– Wybory nie odbyły się m.in. w Bouar, gdzie pracują polscy bracia kapucyni i gdzie pochodzący z krakowskiego klasztoru br. Benedykt Pączka buduje szkołę muzyczną, czyli African Music School. Efekt jest taki, że po wyborach wojska rządowe postanowiły rozprawić się z rebeliantami wspierającymi kandydata odrzuconego przez Sąd Najwyższy. Rozpoczęły się walki, które trwają do dziś. Na szczęście w pobliżu stacjonują również oddziały ONZ, które starają się tonować nastroje – mówi Marcin Choiński, dyrektor zarządzający Fundacji AKEDA, która pomaga kapucynowi budować szkołę.

Brat Benek opowiada z kolei, że w ciągu ostatniego tygodnia, gdy toczyły się najcięższe walki, w klasztorze najpierw schroniło się kilkaset osób, a teraz jest ich już ok. 2,5 tys. On sam także przez chwilę był w niebezpieczeństwie. Nie ma też wątpliwości, że dopóki w kraju nie jest bezpiecznie, ludzie nie wrócą do pracy ani do swoich domów. W takiej sytuacji nie da się też na razie budować AMS, a datki płynące na ten cel (przez stronę www.africanmusicschool.pl i Fundację AKEDA) przeznaczane są w tym momencie na zakup żywności, wody, środków higieny. Bo choć 2,5 tys. osób próbuje sobie radzić, jak potrafi, to i tak wszyscy potrzebują pomocy, i to pilnie.

Do tematu wrócimy za tydzień.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama