Nowy numer 37/2021 Archiwum

CrossPost. Trening z Bogiem

Czy post, modlitwa i jałmużna wciąż są atrakcyjne? I czy można „wycisnąć” z nich coś, czego jeszcze nie znamy? Można – przekonują ks. Sebastian Kowalczyk i ks. Marcin Filar, duszpasterze młodzieży archidiecezji krakowskiej.

Monika Łącka: Pierwsze skojarzenie z hasłem wielkopostnego wyzwania przygotowanego przez Duszpasterstwo Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej może być pobożne: krzyż i post. Ci, którzy lubią sport, pomyślą jednak, że to gra słów...

ks. Sebastian Kowalczyk: Geneza hasła nie była jednak sportowa. Przygotowując rekolekcje, szukaliśmy dla nich nazwy, chcąc połączyć Wielki Post i przestrzeń wirtualną, w której od początku pandemii spędzamy zbyt dużo czasu. Wtedy pomyślałem o cross- postingu – czyli o wysłaniu tej samej wiadomości na więcej niż jedną grupę dyskusyjną – który przecież wykorzystujemy w DMAK.

ks. Marcin Filar: Ja nie byłem przekonany do crosspostingu. Sprawę rozstrzygnęła młodzież, z którą konsultujemy to, co planujemy. Okazało się, że crossposting nie jest dla niej aż tak popularnym słowem. Pierwszym skojarzeniem był CrossFit – popularny na całym świecie program treningu siłowego i kondycyjnego, stosowany początkowo przez amerykańskich marines.

Pan Bóg będzie więc trenerem personalnym podczas 40-dniowego wyzwania, a zamiast mięśni uczestnicy będą trenować siłę ducha?

ks. M.F.: Taką mamy nadzieję. CrossFit rozwija człowieka w wielu aspektach i jest treningiem bardzo intensywnym. Wielki Post też wymaga intensywności oraz mobilizacji do duchowego wysiłku. Materiały, które proponujemy młodym, mają więc rozwijać ich duchowo (przez codzienny kontakt ze słowem Bożym i przez wyzwania, które mają kształtować relację z Bogiem i z bliskimi) oraz ćwiczyć silną wolę i mocny charakter. Ma to być kompleksowy trening ducha, wykorzystujący modlitwę, jałmużnę i post.

ks. S.K.: W każdym treningu bardzo ważne jest indywidualne podejście trenera do trenującego. Podobnie jest z naszymi rekolekcjami. One są dla każdego (zarówno dla duchowych marines, jak i dla tych, którzy dopiero raczkują) i każdy ma z nich skorzystać na tyle, na ile będzie chciał i mógł. Od jego zaangażowania zależy, jakie będą tego owoce.

Post, modlitwa i jałmużna... Młodzi mogą powiedzieć: „Nuda”. Da się „wycisnąć” z tych słów coś nowego, pokazać je w atrakcyjny sposób?

ks. S.K.: Te pojęcia są „niewyciśnięte” od 2 tysięcy lat! I dlatego ciągle można w tych trzech słowach kluczach odnajdywać coś nowego. W tym właśnie tkwią piękno i świeżość Ewangelii – przez wieki jest odczytywana na nowo.

ks. M.F.: Naszymi odbiorcami są w dużej mierze kandydaci do bierzmowania oraz uczniowie szkół średnich, dla których to może być pierwsze świadome skorzystanie z tych narzędzi. Zwłaszcza z postu i jałmużny, bo modlitwy uczymy się cały czas. Choć one mogą kojarzyć się archaicznie, naprawdę są skuteczne.

Zdradzimy więc kilka rekolekcyjnych wyzwań?

ks. S.K.: Po zapisaniu się na rekolekcje (www.crosspost.pl) należy zamówić planer – albo w formie zeszytu, albo PDF-ów do ściągnięcia lub wypełniania ich poprzez internet. U progu Wielkiego Postu proponujemy rozgrzewkę, a potem wejdziemy w powtarzalny rytm. Na I, III i V niedzielę Wielkiego Postu zaplanowane są konferencje, a na II, IV i VI niedzielę – konsultacje, czyli spotkania on- line. Na uczestników czekają też zadania, które mają ich „wyciągać” z wirtualnego świata. Są to np. uczestnictwo w Mszy św. (to rzecz oczywista), w Drodze Krzyżowej w parafialnym kościele, poznanie tego kościoła, wspólna modlitwa za młodych, spotkanie ze słowem Bożym. Z zadań trzeba będzie się rozliczać.

ks. M.F.: Trzeba też zadbać o relacje z bliskimi, a w każdym tygodniu spędzić jeden wieczór w oderwaniu od komputera. To też potrzebny wymiar postu, bo nauczanie zdalne sprawiło, że niektórzy młodzi nie panują nad czasem spędzanym w sieci. Zacierają się im też granice pomiędzy światem wirtualnym (i kreowanym w internecie) a realnym.

Pandemia mocno zmieniła młodzież?

ks. M.F.: Młodzi czasu pandemii są bardzo spragnieni kontaktu „na żywo”. Dawniej wszystko tak się odbywało. Teraz atrakcyjna jest nawet szansa na udział w Mszy św. (i bardzo nas to cieszy!). Zależy nam więc, by część rekolekcji przeżyć, nie siedząc przy komputerze (np. podcastów można słuchać przez słuchawki, spacerując).

ks. S.K.: W oczy rzuca się też samotność młodych oraz ich podatność na to, co jest im przekazywane w mediach. Widać to choćby ostatnio, gdy część moich uczniów, a nawet animatorów, którzy jeździli na rekolekcje, zupełnie bezkrytycznie wklejała na zdjęcia profilowe na Facebooku nakładki strajku kobiet. Gdy zaczynałem z nimi rozmawiać, okazywało się, że niektórzy zupełnie nie rozumieli tego, co się dzieje i o co chodzi w strajku, a inni pozwolili sobie otworzyć oczy na prawdę. Być może w ostatnich miesiącach nieco się pogubili i potrzebują na nowo odnaleźć swoje fundamenty.


monika.lacka@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama