Nowy numer 16/2021 Archiwum

Modlił się z aniołami

Był Polakiem o czeskich korzeniach, związanym z Krakowem i Szklarską Porębą, uczniem Jacka Malczewskiego, przez wiele lat katolikiem niepraktykującym, wplatającym w swoją twórczość treści religijne. Zmarł ponad 50 lat temu. Jego dzieła i pamiątki po nim wciąż „wypływają” na rynku sztuki.

Niedawno Krakowski Dom Aukcyjny wystawił na sprzedaż unikatową kolekcję 50 obrazów, rysunków i pamiątek związanych z Wlastimilem Hofmanem (1881–1970), organizując przy tym wystawę i wydając katalog naukowy. Dzieła z aukcji KDA pozwalają prześledzić poszczególne etapy drogi twórczej artysty. Większość z nich pochodzi z kolekcji zebranej przez Helenę Fliszewską, po mężu Wlazło, krakowską modelkę i przyjaciółkę malarza, oraz Jana Freundlicha, lekarza, który zetknął się z nim w Palestynie w czasie II wojny światowej.

Z kolekcji Freundlicha pochodzą m.in. piękny obraz „Modlitwa chłopca z aniołami” (1931) oraz cykl 14 niewielkich malowideł „Droga Krzyżowa” (1942). W „Modlitwie chłopca z aniołami” widać wyraźne wpływy techniki malarskiej J. Malczewskiego, nauczyciela Hofmana. Dzieło dedykował 16 grudnia 1931 r. swojej żonie Adzie. Znawcy malarstwa Hofmana uznają ów obraz modlącego się na różańcu chłopca w otoczeniu aniołów za dobry przykład „uduchowionego” symbolizmu w malarstwie polskim. Cykl „Droga Krzyżowa” powstał z kolei w czasie pobytu Hofmana w Palestynie. Malarz nie nawiązywał do przeszłości z czasów Jezusa, lecz pokazał współczesne mu widoki Jerozolimy i żołnierzy polskich idących po śladach męki Chrystusowej.

W wydanym w 1942 r., równocześnie z cyklem malarskim, tomiku poezji „Poprzez ciernie do wolności” opublikował m.in. wiersz, w którym pisał: „Zezwól, o Chryste, iść krzyżową drogą/ Nam, z przyjacielem szczerym i oddanym,/ Biednym wygnańcom, w Tobie zakochanym,/ Śladem Twym stąpać tak noga za nogą./ Ty z Twoim krzyżem ciężkim na ramionach/ Pójdziesz przed nami jak sen, jak zjawisko, / Nam objawione w obydwóch zakonach”. W kolekcji wystawionej na aukcji są także m.in. dwa piękne pejzaże: „Wybrzeże” (1943) i „Pejzaż symboliczny z ostami” (1944) oraz inne obrazy, rysunki i pamiątki, w tym fotografie artysty i jego księga pamiątkowa. Wklejono do niej m.in. fotografie malarza i jego dzieł, recenzje z wystaw i karteczki z autografami malarzy, m.in. Jacka Malczewskiego, Leona Wyczółkowskiego, Jerzego Fedkowicza, Tadeusza Makowskiego oraz filozofa Wincentego Lutosławskiego.

– Ta aukcja to wielkie wydarzenie nie tylko na rynku dzieł sztuki. Ze względu na osobę artysty oraz jego związki rodzinne ma także znaczenie dla historii kultury. Hofman był Polakiem o czeskich korzeniach. Jego brat Stanisław wybrał czeską opcję narodową, mieszkał i pracował w Pradze. Artysta darzył wielką sympatią kraj swojego ojca. Utrzymywał m.in. bliskie kontakty z Jiřim Karáskiem z Lvovic, polonofilem i kolekcjonerem dzieł sztuki polskiej, pomagając mu w tworzeniu tej kolekcji. Wspomina o tym m.in. Beata Mielczarek w przypisach do opracowanej przez siebie „Autobiografii” malarza, wydanej w ubiegłym roku wraz z wyborem reprodukcji jego prac przez wydawnictwo Neriton. W książce jest m.in. słynna „Spowiedź” z 1905 r., przedstawiająca starego górala spowiadającego się Chrystusowi siedzącemu w konfesjonale pod postacią ludowego świątka – mówi prof. Grzegorz Nieć z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, znawca historii kultury, w tym polsko-czeskich związków kulturalnych.

W obiegu naukowym także pojawiają się dokumenty związane z malarzem. Pod koniec ubiegłego roku Archiwum Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie zaprezentowało kolejną część zdigitalizowanego zbioru 23 tys. fotografii, wykonanych m.in. w czasie II wojny światowej w Palestynie przez o. Adama Studzińskiego (1911–2008). Pokazano m.in. zdjęcie anonimowej pary uchodźców polskich, stojącej na tarasie Starego Domu Polskiego w Jerozolimie, na tle panoramy miasta. Sfotografowany mężczyzna z sumiastym wąsem to – z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością – Hofman, a obok niego żona Ada.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama