Leopold nie znał benedyktynów. Przez wiele lat nie znał również Kościoła katolickiego. Związał się z nim dopiero jako nastolatek. – Mama pochodziła z rodziny prawosławnej, przeszła na katolicyzm pod wpływem mamy mojego ojca, czyli mojej babci. Zaczęła chodzić do kościoła, przystępować do sakramentów i zachęciła do tego mnie i mojego młodszego brata. Zostaliśmy ochrzczeni – opowiada br. Leopold Rudziński OSB. Wpływowi mamy nie uległ tylko starszy brat. – Jest „bardzo starszy” i nie dał się przekonać – dodaje mnich.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








