Nowy numer 30/2021 Archiwum

Jak Kinga Klemensa do wiary przywiodła

Rok temu brała udział w konkursie biblijnym. Dzieje Apostolskie, które wtedy czytała, tak bardzo ją zainspirowały, że najpierw zaczęła rysować poszczególne sceny, a potem napisała książkę „Droga do Prawdy”. Nie byłoby w tym pewnie nic niezwykłego, gdyby nie to, że miała wtedy… 13 lat.

Dobra jak chleb

Zagadkę, skąd u 13-latki taki zasób słów, by napisać książkę, która wciąga od początku do końca, rozwiązuje fakt, że Kinga od kilku lat pochłania książki. – Wyłapuje w nich rzeczy, których ktoś inny może nawet nie zauważyć. Zapamiętuje opisy rzeczywistości, sposób narracji i wykorzystuje to potem u siebie, budując tło sytuacji i atmosferę wydarzeń, a potem puentuje wszystko, trafiając w samo sedno, w to, co jest najważniejsze – zauważa mama Kingi, a tata Mirosław dodaje, że córka tak bardzo lubi czytać, że czasem, gdy rodzice wieczorem odpoczywają, przychodzi do nich i czyta im na głos albo czytają wspólnie, z podziałem na role.

– Kinga zachwyca lekkością pióra, czystością stylistyki oraz dojrzałością wypowiedzi. „Droga do Prawdy” nie jest jej pierwszym dziełem – kiedyś napisała już krótki kryminał. Pisze również drobne opowiadania do szkolnej gazetki, którą chcemy wydać – mówi Małgorzata Malisz-Kućma, wychowawczyni i polonistka Kingi ze Szkoły Podstawowej im. Orła Białego w Krakowie-Sidzinie. Dziewczynkę uczy trzeci rok i nie ma wątpliwości, że jest to uczennica pilna i niezwykle pracowita, a co przy tym ważne – bardzo lubiana przez rówieśników. – Świetnie odnajduje się w różnych sytuacjach, nawet grając z chłopcami w piłkę. Jest też bardzo delikatna, wrażliwa na drugiego człowieka i zawsze chętna do pomocy. Duża jest w tym zasługa rodziców, w których Kinga ma mądre wsparcie – podkreśla nauczycielka.

Rodzice mówią zaś skromnie, że ich córka jest zwykłą dziewczyną – radosną, pogodną i dobrą dla każdego, jak chleb. A fakt, że książkę udało się wydać, traktują jak cud i widzą w tym palec Boży. Kinga bardzo docenia też to, że „Droga do Prawdy” dostała imprimatur krakowskiej kurii, a wstęp do niej zgodził się napisać abp Marek Jędraszewski. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Fides w 700 egzemplarzach. Większość z nich została już sprzedana i planowany jest dodruk. W związku z tym ks. Bartek, były katecheta Kingi, snuje nieśmiałe plany – może z czasem kapłani będą polecać tę lekturę kandydatom do bierzmowania?

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama