To zaufanie Bogu przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się kłopoty, nieporozumienia, a nawet trudne życiowe doświadczenia. – Wszystkie ciężkie chwile, które nas spotkały, umocniły nasze małżeństwo. Oboje mocno też wierzymy, że one są potrzebne i zawsze dzieją się „po coś”, choć dopiero z biegiem czasu odkrywamy, dlaczego musieliśmy zmierzyć się z jakąś sytuacją – przyznaje Ania, a Marcin dodaje, że siłą napędową ich małżeństwa jest przekonanie, iż Bóg połączył ich po to, by wspólnie przeszli przez ziemskie życie, prowadząc się do wspólnego celu, czyli do zbawienia. A jeśli jedno z nich na chwilę upada, to drugie je podnosi i zawsze jest blisko. – Pewnie zderzymy się jeszcze z wieloma kryzysami, ale mamy nadzieję, że Pan Bóg zawsze pomoże nam z nich wyjść. Bo słońce nigdy ma nie gasnąć nad gniewem naszym, a o związek trzeba nieustannie dbać, by wspólnie się rozwijać – zamyśla się Marcin.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








