Nowy numer 30/2021 Archiwum

Dziewięć strumieni modlitwy

– Skoro już nie boimy się chodzić w miejsca, gdzie jest dużo ludzi, nie bójmy się też pójść na pielgrzymkę, bo zapewnimy pątnikom bezpieczeństwo sanitarne, a nad wszystkim czuwać będzie Jasnogórska Pani – mówi ks. Jacek Pierwoła, główny koordynator 41. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

Wypełnienie zasad określonych przez Głównego Inspektora Sanitarnego będzie nieco łatwiejsze, bo w ubiegłym roku, gdy dopiero uczyliśmy się życia w pandemicznej rzeczywistości, w naszej archidiecezji zapadła ważna decyzja: choć większość pielgrzymek w całej Polsce została odwołana, to krakowska do Częstochowy pójść musi, bo tradycji przerwać nie wolno. Wyzwanie, przed którym stanęli organizatorzy, łatwe nie było, ale dzięki pełnej współpracy z władzami udało się dopiąć wszystko na ostatni guzik i na Jasną Górę weszło nie 11 tys. osób, jak bywało do tej pory, ale ok. 1300.

– Nie mieliśmy ani jednego podejrzenia zakażenia koronawirusem wśród pątników, ponieważ do sprawy podeszli oni maksymalnie odpowiedzialnie i nikomu nie trzeba było przypominać o maseczkach, dezynfekcji i dystansie. Wierzymy, że w tym roku też tak będzie, a skoro wraz z ks. Janem Przybockim, który przez 15 lat pełnił funkcję głównego koordynatora PPK, wypracowaliśmy szereg schematów działania, to teraz będziemy z nich czerpać – podkreśla Andrzej Bac, drugi koordynator PPK. Przekonuje też, że aktualna sytuacja powinna jeszcze bardziej wzmocnić naszą modlitwę, bo historia udowadnia, że wiele razy, w najbardziej dramatycznych chwilach, ludzie, zwracając się do Boga, byli wysłuchiwani. Trzeba więc nadal szturmować niebo o ustanie pandemii i o potrzebne łaski dla Polski, Ojca Świętego i dla całego świata.

Wróćmy do normalności

Termin wędrówki pozostaje niezmienny: od 6 do 11 sierpnia, choć tak naprawdę wspólnoty idące z Suchej Beskidzkiej, Mszany Dolnej, Myślenic i Bochni wyruszą już 4 sierpnia, a z Gdowa – 5 sierpnia. Podobnie jak rok temu wszystkie wspólnoty formalnie będą zarejestrowane jako niezależne od siebie pielgrzymki, idące innymi trasami i mające odrębne miejsca noclegu oraz Mszy św. Powód tego jest prosty: gdyby okazało się, że wśród pielgrzymów pojawi się podejrzenie zakażenia lub potwierdzone zakażenie koronawirusem, cała grupa powinna trafić na kwarantannę. Jeśli więc taka sytuacja będzie mieć miejsce, do celu może nie dotrzeć tylko 1/9 całej liczby uczestników PPK, a nie kilka tysięcy osób. – Zgodnie z rekomendacją sanepidu w każdej z pielgrzymek zapisanych może zostać 300 osób, co daje łączną liczbę 2700 pielgrzymów. Stacja zgodziła się też, by poza tym limitem zapisać mogli się też wszyscy, którzy są w pełni zaszczepieni, więc szacujemy, że ostatecznie na Jasną Górę wyruszyć może ok. 5–6 tys. osób – wyjaśnia ks. Pierwoła, który przez wiele lat pełnił funkcję przewodnika, najpierw we Wspólnocie Prądnickiej, a później we Wspólnocie Podgórsko-Wielickiej. 1 kwietnia został zaś mianowany głównym koordynatorem PPK. Niestety, i w tym roku do Częstochowy na pewno nie pójdą Włosi ze wspólnoty Comunione e Liberazione, którzy do 2019 r. zawsze stanowili mocny człon PPK (w liczbie ok. 1000 osób). Niepewny jest też udział studentów, z którymi – w związku ze zdalnym nauczaniem – duszpasterze akademiccy mają ograniczony kontakt. Ksiądz Jacek przekonuje również, że to już najwyższy czas, by wrócić do normalności, do żywego wyznawania wiary. – W czasie największego nasilenia pandemii byliśmy zachęcani do uczestnictwa w różnych wydarzeniach online, jednak to nie to samo, co uczestnictwo na żywo. Skoro więc obostrzenia są luzowane, a my nie boimy się już chodzić w miejsca, gdzie jest dużo ludzi, nie bójmy się też pójść na pielgrzymkę. Zrobimy wszystko, by każdy z pątników bezpiecznie pokonał trasę i wrócił do domu, a resztę trzeba zawierzyć Bogu i Jasnogórskiej Pani – podkreśla ks. Pierwoła.

Dla tych, którzy nie pójdą

Bezpieczeństwo trzeba zagwarantować m.in. podczas noclegów. Zgodnie z rekomendacją GIS pielgrzymi powinni spać w jednoosobowych namiotach lub w namiotach rodzinnych, a w kwaterach prywatnych może zatrzymać się jeden pielgrzym lub jedna rodzina. Z kolei w szkołach czy remizach, które będą dezynfekowane przed przyjściem pielgrzymów i po ich wyjściu, na 1 osobę musi przypadać 15 m kw. – Dzięki pomocy sponsorów i darczyńców zapewniamy pielgrzymom maseczki i środki dezynfekujące, jednak bardzo zależy nam, by kwestie sanitarne nie przesłoniły tego, co najważniejsze: ożywienia, pogłębienia i wzmocnienia wiary nie tylko pątników, ale też ich rodzin tworzących wielką wspólnotę pielgrzymkową Kościoła krakowskiego – zaznacza A. Bac.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama