Nowy numer 30/2021 Archiwum

Premier w Nowej Białej: Od siły ognia silniejsza może być tylko ludzka solidarność

W niedzielę rano Mateusz Morawiecki zapewnił pogorzelców, że władze nie zostawią ich samych.

Premier uczestniczył w Wojewódzkim Zespole Zarządzania Kryzysowego w Nowej Białej na Spiszu, oglądał też zniszczenia i rozmawiał z mieszkańcami i samorządowcami. Na konferencji prasowej szef rządu zapewnił mieszkańców o wsparciu.

- Chcę powiedzieć mieszkańcom Nowej Białej, którzy ucierpieli: nie tylko nie zostawimy państwa samych, ale będziemy robić wszystko, żeby ta pomoc trafiła tutaj na dniach, pomoc bezpośrednia dla mieszkańców, dla rodzin, ale także pomoc państwa polskiego w odbudowie budynków mieszkalnych, zabudowań gospodarczych - zapowiedział premier, dodając, że trzeba też pomóc mieszkańcom w odzyskaniu zniszczonego sprzętu rolniczego.

Podkreślał również, że "od siły ognia silniejsza może być tylko ludzka solidarność". - My tę solidarność ludzką na pewno tutaj pokażemy. Będziemy w maksymalnie szybkim czasie przywracać prąd, budynki gospodarcze, budynki mieszkalne do takiego stanu, by rodziny mogły tutaj z powrotem żyć i mieszkać - przekonywał szef rządu, dziękując mieszkańcom Nowej Białej, którzy okazali swoją solidarność wobec poszkodowanych sąsiadów.

Premier podziękował także ratownikom za szybko przeprowadzoną akcję, wojewodzie małopolskiemu Łukaszowi Kmicie i komendantowi wojewódzkiemu Państwowej Straży Pożarnej Piotrowi Filipkowi za koordynację pracy wszystkich służb, a policji i Wojskom Obrony Terytorialnej za pomoc w zabezpieczaniu mienia.

Co więcej, zdaniem premiera, potrzebna będzie szybka ścieżka związana z pozwoleniami na budowę, ponieważ zabudowa budynków mieszkalnych jest objęta procedurami wojewódzkiego konserwatora zabytków, a to oznaczałoby znaczące przedłużenie tej procedury. - Zrobię wszystko, żeby zmienić nasze procedury i odpowiednim rozporządzeniem Rady Ministrów umożliwić odbudowę budynków mieszkalnych i zabudowań gospodarczych jak najszybciej - obiecywał premier.

Przy odbudowie trzeba będzie jednak wziąć pod uwagę odpowiednie zabezpieczenia, jak nowe wodociągi, czy hydranty i przemyśleć sposób odbudowy budynków gospodarczych, by podobna tragedia nie powtórzyła się. Straż pożarna zwraca bowiem uwagę na fakt, że akcja gaśnicza była bardzo trudna, bo wymagała nie tylko zaangażowania dużej liczby strażaków, ale ich pracy nie ułatwiała pogoda (bardzo wysoka temperatura), specyficzna zabudowa wsi oraz pora roku i duże wypełnienie budynków płodami rolnymi

Policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu rozpoczęła już śledztwo mające wyjaśnić przyczyny tragedii. Oględziny (prowadzi je blisko 20 śledczych m.in. z zakresu kryminalistyki z udziałem biegłego sądowego z zakresu pożarnictwa) mogą potrwać nawet kilka dni. Teren pogorzeliska jest zabezpieczony przed dostępem osób nieuprawnionych. Również pogorzelcy na razie nie mogą wejść do wszystkich swoich zabudowań po dobytek z uwagi na dobro śledztwa.

Pożar w Nowej Białej wybuchł w sobotę o godz. 18.20. Ogień szybko rozprzestrzeniał się, ponieważ zabudowa wsi jest zwarta i zgrupowana, a część budynków jest drewniana. Pożarem objętych było 21 domów i 23 budynki gospodarcze. W akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 100 jednostek OSP i PSP. Dziewięć poszkodowanych osób trafiło do szpitala.

Ruszyła już wypłata zasiłków po 6 tys. zł dla poszkodowanych rodzin na pierwsze potrzeby. W najbliższych dniach będą wypłacane odszkodowania, bo według zapowiedzi decyzje PZU mają być wydawane do 24 godzin, czyli w przeciągu kilku dni pieniądze powinny być na kontach poszkodowanych osób.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama