Nowy numer 37/2021 Archiwum

Dama pod mikroskopem

Czasy, gdy w konserwacji dzieł sztuki liczyła się przede wszystkim pewna ręka w ściąganiu nawarstwień malarskich i robieniu uzupełnień, należą już do przeszłości. Teraz dłoń wspomagają nowoczesne, precyzyjne urządzenia techniczne.

Pozwalają nie tylko na szczegółowe badanie konserwowanych obiektów, lecz także na zobaczenie ich w znacznym powiększeniu, co ułatwia pracę. Od niedawna konserwatorki z Muzeum Książąt Czartoryskich mają do dyspozycji mikroskop Restauro. To najnowocześniejsze urządzenie tego typu w muzeach polskich. Kosztował aż 66 tys. zł. – W kolekcji malarstwa naszego muzeum znajduje się wiele cennych dzieł dawnych mistrzów, m.in. „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci czy „Pejzaż z miłosiernym samarytaninem” Rembrandta. Dlatego taki sprzęt obserwacyjny i badawczy jest niezbędny dla zapewnienia skutecznej opieki dziełom sztuki malarskiej i poznania ich tajników – mówi Katarzyna Novljaković, kierująca Pracownią Konserwacji Malarstwa i Rzeźby w MKC.

– Ten model mikroskopu jest stworzony specjalnie dla konserwatorów i oferuje zaawansowane funkcje, przydatne zarówno przy pracy, jak i obserwacji czy dokumentowaniu stanu zachowania – dodaje. Ze względu na możliwość wykonywania dużych zbliżeń urządzenie ułatwi bezpośrednie wykonywanie prac konserwatorskich, m.in. ściąganie przemalowań za pomocą skalpela. Umożliwi także śledzenie starzenia się najcenniejszych dzieł. – Zaletami tego mikroskopu są jego mobilność, pozwalająca na przeniesienie go bezpośrednio na ekspozycję, a także obrotowe ramiona. Wraz z rozsuwaną kolumną pionową umożliwiają one pracę na wysokości od ok. 55 cm do ponad 2 m od podłogi. Natomiast obrotowa głowica daje szansę na dopasowanie obserwacji powierzchni w pionie, poziomie i pod wieloma kątami, co ułatwia badanie rzeźb – wyjaśnia Dominika Tarsińska-Petruk z Pracowni Konserwacji.

Dwie diody LED zapewniają doskonałe oświetlenie pola obserwacji. Ich tzw. zimne światło nie zniekształca barw, co przy pracach obserwacyjnych i badawczych malarstwa jest kluczowe. Mikroskop ma również obiektyw, który powiększa obraz do 80 razy, zachowując najlepszą jakość. Możemy bardzo precyzyjnie oglądać nawet ziarnka pigmentu – opowiada D. Tarsińska-Petruk. Do urządzenia można podłączać nowoczesny aparat fotograficzny wykonujący zdjęcia w dobrej rozdzielczości, przydatne potem w pracach badawczych i popularyzatorskich. Możliwe jest także robienie filmów. Ze względu na wyposażenie techniczne mikroskopu przyda się on także historykom sztuki w badaniu cech stylistycznych pozwalających określić autorstwo i okres powstania dzieła. – Za pomocą tego mikroskopu badane są obecnie m.in. dwa dzieła – XVII-wieczny „Portret kobiety w kapeluszu” oraz XVI-wieczny „Portret nieznanego mężczyzny”, które uprzednio przeszły pełną konserwację – opowiada Justyna Łuczyńska-Bystrowska, historyk sztuki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama