Nowy numer 37/2021 Archiwum

Pod opieką św. Krzysztofa

Po kilkuletnim remoncie konserwatorskim i modernizacji otwarto ponownie Pałac Krzysztofory – główną siedzibę Muzeum Krakowa. Na wystawę główną i wystawy czasowe trzeba będzie jednak poczekać do grudnia.

Na elewację budynku powróciła też figura św. Krzysztofa. Rzeźbę nakazał zrzucić pod koniec XVIII w. ówczesny właściciel budynku Jacek Kluszewski, który był antyklerykałem. – W trakcie remontu odsłoniliśmy zamurowaną wnękę, gdzie niegdyś stała rzeźba. Uznaliśmy, że dobrze, by wróciła we współczesnej formie. Obecną figurę wykonał prof. Aleksander Śliwa i teraz pałac znów jest pod opieką świętego, od którego imienia wziął nazwę – mówi Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Krakowa.

W budynku Krzysztoforów, położonych u zbiegu Rynku Głównego i ul. Szczepańskiej, rezydowali bogaci mieszczanie, potem przedstawiciele rodów szlacheckich. Bywali tu także królowie polscy, m.in. Jan Kazimierz i Jan III Sobieski. Jednym z XVIII-wiecznych właścicieli był biskup krakowski Kajetan Sołtyk. W 1809 r. mieściła się tu siedziba sztabu wojsk polskich pod dowództwem ks. Józefa Poniatowskiego, w 1914 r. zaś punkt werbunkowy Legionów Polskich i siedziba Naczelnego Komitetu Narodowego. Od 1966 r. służy Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa, zwanemu obecnie skrótowo Muzeum Krakowa.

– Ta przez wiele, wiele lat najważniejsza po Wawelu rezydencja świecka w naszym mieście wraca do stanu świetności. Połączone w XVII w. dwie stare kamienice mieszczańskie stają się teraz nowoczesną siedzibą instytucji kultury – mówi dyrektor Niezabitowski. Remont trwał od maja 2018 roku. Kosztował ponad 60 mln zł. Pracami objęto ponad 4 tys. m kw. powierzchni. Zarówno przywracano dawny reprezentacyjny wygląd wnętrz, odkrywając i restaurując dawne malowidła ścienne, jak i modernizowano infrastrukturę techniczną oraz adaptowano wnętrza z myślą o wystawach i pomieszczeniach dla celów bibliotecznych, archiwalnych, edukacyjnych, administracyjnych, handlowych czy gastronomicznych.

– Ograniczono powierzchnie biurowe na rzecz powiększenia powierzchni ogólnodostępnych, w tym wystawienniczych. Tak stało się m.in. z gabinetem dyrektorskim, skąd rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków na Rynek Główny, z kościołem Mariackim i Sukiennicami. Blask odzyskała m.in. reprezentacyjna Sala Baltazara Fontany, od XVII w. jeden z najważniejszych salonów miasta. Odbywały się tu m.in. bale. Salonowy wygląd podkreślają m.in. galeria portretów krakowian od XVIII do początku XX w. oraz ozdobny strop plafonowy „Strącenie Faetona”. Niespodzianką są lustra. Można się w nich przeglądać, ale od czasu do czasu wyświetlają się na nich portrety postaci historycznych, które tu niegdyś bywały.

– Na wystawę stałą i ekspozycje czasowe trzeba będzie poczekać do grudnia, a na razie można będzie podziwiać czystość barokowej formy pałacu wraz z elementami wcześniejszymi – mówi M. Niezabitowski. Dla potrzeb wystawy stałej przeznaczono 1500 m kw. powierzchni, ekspozycji czasowych zaś – 1000 m kw. – Wystawa stała będzie nowoczesną w formie opowieścią o przeszłości Krakowa. Pokażemy tę przeszłość nie tylko przez pryzmat wielkich wydarzeń i uroczystości, lecz także życia codziennego – mówi Piotr Hapanowicz, kierujący Pałacem Krzysztofory, do którego powrócą m.in. doroczne wystawy szopek krakowskich.

W pałacu funkcjonuje już muzealne Centrum Obsługi Zwiedzających, w którym można kupić bilety do wszystkich 21 oddziałów Muzeum Krakowa oraz zamówić usługi przewodników. Bez biletu natomiast można od rana do późnego wieczora wchodzić na podwórzec pałacu, gdzie rozstawiono stoliki, przy których można czytać książki, korzystać z przyniesionych przez siebie laptopów lub wypić kawę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama