Jak się okazuje, nie tylko „rękopisy nie płoną”, ale i piękne obrazy nie znikają na dobre. „Cud św. Tryfona” zaginął w Wenecji na początku XIX w., zrabowany prawdopodobnie przez Francuzów. Gdy właściciele krakowskiej Galerii „Zderzak” kupili we Francji stare, zabrudzone malowidło na desce, po sprowadzeniu do Krakowa i przeprowadzeniu konserwacji oraz badań okazało się, że to właśnie zaginione dzieło Carpaccia. Ów malarz jest znany nie tylko znawcom historii sztuki włoskiej, lecz także miłośnikom poezji. Jeden z jego obrazów wspomniał bowiem w swoim wierszu Czesław Miłosz.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








