Nowy numer 4/2022 Archiwum

Otwarte okna

Czeski teolog, młody popularyzator nauki i doświadczony zespół hospicyjny. Reprezentują różne doświadczenia i drogi życiowe, ale mianownik ich zaangażowania jest jeden. To „myślenie według wartości”.

Nagroda im. ks. Józefa Tischnera przyznawana jest od 21 lat w trzech kategoriach: pisarstwa religijnego i filozoficznego, stanowiącego kontynuację Tischnerowskiego „myślenia według wartości”; publicystyki lub eseistyki na tematy społeczne, która uczy Polaków przyjmować „nieszczęsny dar wolności”; inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących „polski kształt dialogu Kościoła i świata”. Otrzymują ją ludzie, którzy – jak podkreślają fundatorzy wyróżnienia – wspinają się na te same granie filozofii, myśli religijnej, zaangażowanej publicystyki i czynnej solidarności, które zdobywał ks. Tischner. Śladami legendarnego kapłana podążają ks. Tomáš Halík, Łukasz Lamża oraz Archidiecezjalny Zespół Domowej Opieki Paliatywnej w Warszawie – tegoroczni laureaci.

Wyjść poza mury

Ksiądz Tomáš Halík został doceniony za książkę „Czas pustych kościołów”, którą pisał w okresie największych obostrzeń, gdy mówił swoje kazania do pustych ławek, widząc tylko oko kamery. Jego zdaniem, czas pandemii należy potraktować jako sygnał ostrzegawczy. – Jeśli Kościół nie przejdzie głębokiej reformy, świątynie pozostaną puste – mówił czeski teolog.

Podkreślał, że patron nagrody był ważną postacią w życiu Kościoła, prowadząc go drogą od katolicyzmu do katolickości. Katolicyzm, według niego, to ideologizacja chrześcijaństwa, kontrkultura wobec kultury świeckiej i Kościół jako zamknięta twierdza. – Do twierdzy nie wchodzi tlen, mózg nie może myśleć i reagować. Jan XXIII, otwierając Sobór Watykański II, otworzył okna – zauważył kapłan. Dodał, że dzisiaj w Kościele okna otwiera papież Franciszek, prowadząc go drogą przemiany mentalności. – Benedykt XVI pisał o Jezusie, który puka do naszych zamkniętych serc. Dziś trzeba iść dalej, nie wystarczy już tylko tworzyć miejsca dla poszukujących. Jezus puka do drzwi w środku Kościoła i chce wyjść poza jego mury. Chce wyjść na ulice, do ludzi na marginesie, zranionych – mówił ks. Halík, odwołując się do papieskiej wizji Kościoła jako szpitala polowego – Kościół przestrzenią, gdzie ludzie dzielą się doświadczeniem wiary.

Łukasz Lamża odebrał nagrodę za książkę „Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze”, w której rozprawia się z teoriami pseudonaukowymi i spiskowymi. – Przede wszystkim nie definiujmy człowieka przez jego poglądy, tylko spróbujmy się dowiedzieć, o co mu chodzi. To jest szczególnie aktualne dzisiaj. Badania naukowe pokazują, że nie ma czegoś takiego jak antyszczepionkowiec – wyjaśniał.

– Byłem niedawno na spotkaniu z pracownikami instytucji edukacyjnych, centrów nauki, takimi „żołnierzami nauki”. Jeden z wykładowców powiedział, że kiedy przychodzi mu rozmawiać z antyszczepionkowcami, to dla niego są to czerwone drzwi i on tam nie wchodzi. Jeśli podchodzimy do człowieka i w głowie nam tylko huczy, że to przedstawiciel jakiejś grupy i tak go zdefiniowaliśmy, to już jest źle – wyjaśniał. Z jego obserwacji wynika, że większość ludzi ma swoje powody do nieufności. – Może mają złe doświadczenia życiowe, złe skojarzenia ze służbą zdrowia, może się boją – tłumaczył. Stwierdził też, że nie wierzy w rozwiązania masowe, „ulotkowe”, bo one nie przekonają sceptyków. – Jeżeli mamy 7,5 mld ludzi na świecie, to jest to 7,5 mld jednostek, z których każda ma swoją historię i swoje motywacje – podkreślił.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama