Nowy numer 21/2022 Archiwum

Schodzą do podziemia

Po ponad 15 latach działalności jako Miejska Instytucja Kultury Balet Dworski „Cracovia Danza” doczekał się siedziby z prawdziwego zdarzenia. I choć trzeba było w tym celu zejść dwa piętra pod ziemię, było warto.

Dzięki staraniom i determinacji Katarzyny Olesiak, szefowej Wydziału Kultury UM Krakowa, od nowego roku balet działa przy ul. Szlak 67, na parterze (tam mieści się bardziej reprezentacyjna część pomieszczeń) i na dwóch podziemnych kondygnacjach, gdzie znajdują się sale do ćwiczeń, garderoby, zaplecze i magazyny. Wszystko wyremontowane, przystosowane do potrzeb tancerzy, kostiumologów i... strojów, których imponującą kolekcję zespół zgromadził przez lata działalności, i które – po przeprowadzce do nowych, przestronnych magazynów – nareszcie mogą odetchnąć od dotychczasowego ścisku.

Zespół czasu nie traci, ale ćwiczy w dwóch salach baletowych, bo już za kilka chwil zaplanowana jest premiera. Przez dwa lata pandemii Cracovia Danza stał się właściwie w dużym stopniu baletem internetowym, a pomogło w tym własne studio filmowe. Dzięki temu spektakl „Kozaki, czyli oszustwo ukarane” z muzyką Antoniego Harta i choreografią Leszka Rembowskiego (pokazany po raz pierwszy w 1784 roku, a po 200 latach zrekonstruowany przez krakowskich tancerzy), którego premiera była przygotowana na jesień 2020 roku, mógł mieć premierę online, gdy wobec obostrzeń epidemicznych nie było możliwe występowanie przed publicznością. 17 stycznia zostanie po raz pierwszy zaprezentowany na żywo, na scenie teatru Variété.

Artyści nie zamierzają też próżnować przez cały rok, bo w planach są trzy premiery („Pan Molier prosi do tańca” w ramach Francuskiego Roku Molierowskiego w Krakowie, „Nie ma to jak zdroje” w pijalni w Krynicy oraz „Mickiewicz. Romanse wileńskie”), a także wyjazdy zagraniczne, Festiwal Tańców Dworskich „Cracovia Danza”, pokazy plenerowe, warsztaty, produkcja kolejnych odcinków filmowego cyklu „Kraków tańcem malowany” oraz serii krótkich filmów „Kobiety Krakowa”.

Szefowa baletu Romana Agnel, choć mówi, że zespół „nareszcie czuje się u siebie”, nie chce się w swoich podziemiach zamykać. – Jest to przede wszystkim miejsce dla tańca. Udało nam się przystosować dwie sale baletowe, które mają odpowiednie gabaryty, do tego, aby mógł w nich ćwiczyć duży zespół baletowy, czyli taki jak nasz. Ale jest to też miejsce otwarte na warsztaty dla wszystkich chętnych: i seniorów, i tych najmłodszych, i młodzieży; taka oferta też powstanie, działalność edukacyjna jest jednym z celów naszego istnienia – obiecuje.

Gdyby sytuacja pandemiczna się pogorszyła, Cracovia Danza Film Studio nie ma wątpliwości, że we współpracy z TVP 3 Kraków poradzi sobie – tak jak do tej pory. Warto dodać, że mimo otwarcia nowej siedziby główna wciąż mieści się przy pl. Na Groblach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama