Nowy numer 21/2022 Archiwum

Bp Muskus: Każdy akt antysemityzmu jest zarazem aktem antychrześcijaństwa

- Przemoc - czy to fizyczna, czy słowna - nie jest językiem dzieci Bożych. Jest językiem niehumanitarnym, prędzej czy później prowadzącym do tragedii. Tego uczy nas historia - mówił krakowski biskup pomocniczy podczas archidiecezjalnych obchodów Dnia Judaizmu w Kościele katolickim.

Na platformie Zoom modlili się i rozważali słowo Boże m.in. Tadeusz Jakubowicz, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, rabini Boaz Pash i Avi Baumol, Olga Adamowska oraz biskupi Damian Muskus OFM i Robert Chrząszcz, ks. prof. Łukasz Kamykowski, przewodniczący Rady Dialogu Ekumenicznego i Międzyreligijnego Archidiecezji Krakowskiej, a także dr Joanna Barcik, filozof.

Rozpoczynając spotkanie, bp Muskus nawiązał do historii Dnia Judaizmu w Kościele katolickim i przypomniał, że od początku w spotkaniach z tej okazji uczestniczył kard. Franciszek Macharski, który położył wielkie zasługi dla dialogu między żydami a chrześcijanami.

- Wiele dobra wydarzyło się od tamtego dnia. Jesteśmy świadkami odradzania się życia żydowskiego w Krakowie, powstawania kolejnych inicjatyw, które są owocem namysłu nad wspólnym dziedzictwem żydów i chrześcijan żyjących pod Wawelem od wieków - mówił bp Muskus. Jak dodał, warto wspomnieć w tym kontekście o "wielu ludziach dobrej woli, którzy często z potrzeby serca, z własnej inicjatywy podejmują się niełatwego dzieła ocalenia pamięci, burzenia murów i tworzenia klimatu wzajemnego szacunku".

Krakowski biskup pomocniczy zauważył, że pomimo "wspaniałych ludzi, którzy wytrwale budują dzieło dialogu po obu stronach, pomimo refleksji naukowej, spotkań modlitewnych i inicjatyw społecznych, jest jeszcze wiele do zrobienia".

- Zdarzające się wciąż publiczne akty antysemityzmu, nieprzyjazne słowa i gesty nie powinny mieć miejsca w świecie, w którym jest miejsce dla każdego, bez względu na wyznawaną religię czy narodowość. Boli nie tylko to, że wciąż dochodzi do bulwersujących incydentów, ale również fakt, że nie zawsze spotykają się one ze zdecydowaną, jednoznaczną i solidarną reakcją opinii publicznej, osób wierzących i niewierzących - ubolewał hierarcha. - Trzeba powiedzieć jasno: każdy akt antysemityzmu jest zarazem aktem antychrześcijaństwa, bo podcina święte korzenie, z których wyrastamy - podkreślił.

Biskup nawiązał do hasła tegorocznych obchodów, czyli słów: "Myśli moje nie są myślami waszymi". - Logika Boża jest inna od ludzkiego rozumu, nieskończenie go przekraczająca, a nierzadko burząca myślowe schematy i stereotypy, którymi obrasta nasze życie. Dlatego podstawą każdego spotkania jest pokora - mówił. Zaznaczył, że "nikt z nas nie może powiedzieć, że zna zamiary Pana, choć wielu jest takich, którzy własne koncepcje i rozumienie świata próbują nazywać myślami Boga".

- Najważniejsze jest patrzeć na świat i na drugiego oczami Pana, a nie ludzkim spojrzeniem. Stwórca patrzy z miłością, bez której niemożliwe jest prawdziwe spotkanie - mówił. - Każde spotkanie z drugim człowiekiem jest okazją, by pozbywać się uprzedzeń, niekiedy podświadomych, narosłych od pokoleń, i szukać wspólnego języka. I choćby dlatego warto kontynuować dzieło Dnia Judaizmu, dzięki któremu możemy poznawać się wzajemnie. Nie po to, by przekonywać się do własnych myśli i poglądów, ale po to, by zdumiewać się drogami, po których Wszechmogący prowadzi swoje dzieci - podsumował.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama