Nowy numer 21/2022 Archiwum

Życzenia z królewskiego dworu

Przy parafii Najświętszej Rodziny w Bieżanowie Nowym jest takie miejsce, które lubi wspierać rodziny. Wiedzą o tym rodzice, którzy chcą ochronić swoje dzieci przed niebezpieczeństwami współczesnego świata.

Dzieci w świetlicy, czyli w Placówce Wsparcia Dziennego „Oratorium” Zgromadzenia Sióstr Świętego Michała Archanioła, działającej przy sanktuarium Najświętszej Rodziny, czują się jak w drugim domu. – Tu jest po prostu klimatycznie – przekonuje Ala. – Klimatycznie to znaczy, że choć w dużej części znamy się ze szkoły, to tutaj spędzamy razem czas w innej atmosferze. Wspólnie się bawimy (np. budując domy z wielkich klocków), gramy (np. w dwa ognie), przygotowujemy kolację i chodzimy na wycieczki. W wakacje jeździmy też na kolonie (w zeszłym roku do Kołobrzegu), a w ferie na zimowisko do Poronina – dodaje Rysio.

Kierująca świetlicą s. Sylwia Kaźmierczak wraz z dwiema wychowawczyniami Pauliną Chodacką i Lidią Czubarą dbają, by wyjścia odbywały się raz w tygodniu (w zimie rzadziej) i aby każde dziecko wracało do domu pełne wrażeń. – Chodzimy m.in. do miejsc sportowo-rekreacyjnych, parku Jordana, parku trampolin, do kina, fabryki cukierków, na lodowisko czy na pizzę. Dla każdego jest coś ciekawego – zapewnia s. Sylwia. Dzieci cenią też fakt, że mogą liczyć na pomoc w odrabianiu lekcji i że mają dużo zajęć tematycznych: muzycznych, plastycznych czy teatralnych. A teatr to w Oratorium sprawa bardzo ważna.

Paulina Chodacka, z wykształcenia pedagog i psycholog, kocha bowiem scenę i postanowiła swoją pasją zarazić dzieci. Udało się. – Na koncie mamy już kilka przedstawień, a ostatnia premiera (spektaklu „Kopciuszek”) odbyła się jesienią. Ze względu na pandemię już po raz drugi w połowie stycznia nagrywaliśmy też krótkie filmiki z życzeniami dla babć i dziadków, które są zamieszczane na profilu facebookowym Oratorium – opowiada s. Sylwia. Co ważne, pani Paulina, pisząc scenariusze, stara się, by dzieci były ich współtwórcami. Dla nich to bardzo istotne. – Z kolei s. Sylwia przygotowuje dla nas piękne stroje. Jest tak pomysłowa, że one już nie mieszczą się w szafie! – śmieje się 10-letnia Dominika. – Część ubrań kupuję w ciucholandach, a sukienki komunijne farbuję na kreacje dla księżniczek – tłumaczy s. Kaźmierczak. Efekty są zachwycające, bo dzieci mają stroje na każdą okazję, a wyglądają w nich tak, jakby szyły dla nich najlepsze krawcowe. Są więc np. stroje świętych (w sam raz na korowód z okazji uroczystości Wszystkich Świętych), anielskie (na wspomnienie archaniołów Michała, Gabriela i Rafała) czy stroje królewskie, a także dla księżniczek, książąt, dam dworu, rycerzy i paziów, idealne na Orszak Trzech Króli oraz do spektaklu „Kopciuszek” i do życzeń dla babć i dziadków, nagrywanych prosto z królewskiego dworu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama