Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Krakowski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O Diecezji
    • KURIA
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI
    • PARAFIE

Najnowsze Wydania

  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
krakow.gosc.pl → Wiadomości z archidiecezji krakowskiej → Józef Wilkoń ma 92 lata

Józef Wilkoń ma 92 lata przejdź do galerii

 
Józef Wilkoń w trakcie otwarcia wystawy jego rzeźb w ogrodach wawelskich. Grzegorz Kozakiewicz

Wybitny artysta malarz, ilustrator książek m.in. dla dzieci, rzeźbiarz, spod Wieliczki rodem, ukończył dziś 92 lata.

Bogdan Gancarz Bogdan Gancarz

|

GOSC.PL

0 FB Twitter
drukuj wyślij

Józef Wilkoń urodził się 12 lutego 1930 r. w Bogucicach pod Wieliczką, będących obecnie częścią tego miasta. Jego rodzice wynajmowali tam mieszkanie w jednym z domów wiejskich.

"Wieś znajdowała się nad wąwozem, domy usytuowane były na garbach i pagórkach, bardzo urodziwe. Nasz dom stał w środku wsi, w dole rosły wysokie pokrzywy" - wspominał artysta w książce Agaty Napiórskiej "Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia" (2018).

Do rysowania ciągnęło go od dzieciństwa. Miał zrozumienie w rodzinie, bo ojciec, kolejarz, był dobrym malarzem amatorem, a stryj artystą malarzem. Jego dziecinne rysunki zwracały uwagę. Pani Ochmiczówna, jego nauczycielka z podstawówki, w latach 60. przyszła na wystawę Wilkonia w krakowskim Pałacu Sztuki, przypomniana mu się i powiedziała, że przechowała jego szkolne rysunki.

Artysta miał pięcioro rodzeństwa. W czasie II wojny światowej ojciec działał w konspiracji cywilnej a brat Staszek, późniejszy lekarz, był żołnierzem Armii Krajowej. Na strychu domu w Bogucicach ukrywali Żydów.

Znawstwo i umiłowanie przyrody także wyniósł z dzieciństwa. Stykał się ze zwierzętami domowymi, leśnymi, ptakami, rybami. Las poznał bardzo dobrze. "Kiedy wchodziłem do lasu, to tak, jakbym wchodził do domu. Wiedziałem, co się tam dokładnie dzieje" - wspominał w rozmowie z Agatą Napiórską. Pewnie dlatego zwierzęta i drzewa zajmowały potem tak wiele miejsca w twórczości artysty.

Po ukończeniu gimnazjum im. Matejki w Wieliczce, za aprobata ojca pojechał do Krakowa, by uczyć się w tamtejszym Liceum Sztuk Plastycznych, mieszczącym się wówczas przy. ul. Juliusza Lea. Szkoła była dla niego nie tylko nauką rzemiosła malarskiego lecz także znawstwa literatury polskiej, szczególnie romantycznej. Chodził do jednej klasy ze znanymi później artystami: Stefanem Berdakiem, Romanem Cieślewiczem i Franciszkiem Starowieyskim. Po ukończeniu szkoły w 1949 r. rozpoczął studia malarskie w Akademii Sztuk Pięknych. Równolegle studiował historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obydwa kierunki studiów ukończył. 

Na UJ napisał pracę o malarstwie Chełmońskiego, którego malarstwo podziwiał, Często chodził do Sukiennic by w galerii Muzeum narodowego oglądać jego obrazy m.in. słynną "Czwórkę". Na ASP uczył się u wybitnych artystów: Zbigniewa Pronaszki, Czesława Rzepińskiego, Adama Marczyńskiego, Hanny Rudzkiej-Cybisowej i Ludwika Gardowskiego. Po ukończeniu studiów w 1955 r., przeniósł się do Warszawy. Zajął się ilustrowaniem książek dla dzieci. Współpracował z wydawnictwem Nasza Księgarnia, ilustracje umieszczał też w dziecięcych czasopismach "Świerszczyk", "Miś" i "Płomyczek". Jego ilustracje od razu podbiły serca dziecięce. Podobały się także ich rodzicom. Realizm łączył się z ujęciami fantastycznymi, niekiedy z lekkim rozmazaniem postaci. No i było wiele zwierząt. Zarówno tych znanych w Polsce jak i egzotycznych np. tygrysów czy słoni. Reminiscencjami z dzieciństwa były np jego okładki "Świerszczyka", gdzie chłopiec łowi wielką rybę i dumny kogut stroszy swe pióra. Ilustrował po mistrzowsku także "dorosłe" książki np. "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza.  W sumie zilustrował i napisał kilkaset książek.

Jest wszechstronny artystycznie.  Oprócz bardzo wymagających rysunków i obrazów ilustracyjnych malował także "normalne” obrazy. Z czasem zaczął wykonywać rzeźby zwierząt. Fascynacja postacią literacką Don Kichota, zaowocowała bardzo wieloma pracami, zebranymi potem w dwutomowym albumie.

Od wielu lat artysta mieszka i tworzy w Zalesiu Dolnym koło Warszawy. Nie zapomina jednak o swych stronach rodzinnych. Odwiedzał Wieliczkę gdzie miał kilka wystaw m.in. "Józef Wilkoń i jego zwierzęta" oraz "Kotki, liski, tygryski".

Spotkał go także zaszczyt wystawiania swych zwierzęcych rzeźb w ogrodach Zamku Królewskiego na Wawelu na ekspozycji plenerowej "Zwierzyniec królewski. Wilkoń na Wawelu" którą zorganizowano w ub. roku. Pokazał tam zwierzęta rzeczywiste i fantastyczne np wilkołaki i smoki. "(...) serce mi drżało w chwili, gdy po raz pierwszy wszedłem w  Ogrody Królewskie i mogłem wyobrazić sobie moje drewniane rzeźby przytulone do kamiennych, gotyckich murów. To było wielkie przeżycie. (...) Przeżyłem wiele znaczących wystaw w kraju i na świecie i związanych z tym wspaniałych emocji, ale czeka mnie coś szczególnego. Na Wawelu wystawić to jest coś!" - napisał J. Wilkoń w tekście towarzyszącym wystawie wawelskiej.

Ochroną i propagowaniem dorobku artysty zajmuje się Fundacja "Arka"  im. Józefa Wilkonia.

Józef Wilkoń ma 92 lata   Drewniany krokodyl szczerzył zębiska na wystawie wawelskiej. Grzegorz Kozakiewicz
« ‹ 1 › »
Józef Wilkoń i jego zwierzyniec wawelski

WIARA.PL DODANE 12.02.2022

Józef Wilkoń i jego zwierzyniec wawelski

​W ub. roku artysta ilustrator książek i rzeźbiarz, który 12 lutego 2022 r.ukończył 92 lata, wystawiał w ogrodach Zamku Królewskiego na Wawelu swe rzeźby przedstawiające zwierzęta.  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • ILUSTRATORZY KSIĄŻEK
  • JÓZEF WILKOŃ
  • KRAKÓW
  • WIELICZKA

Polecane w subskrypcji

  • Wierzę – i co z tego?
    Wierzę – i co z tego?
    Franciszek Kucharczak
  • Wierzę – i co z tego?
    Wierzę – i co z tego?
    Franciszek Kucharczak
  • Jak dogodzić Trumpowi
    • Felieton
    Jak dogodzić Trumpowi
    Marek Magierowski
  • Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    • Polska
    Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    Przemysław Kucharczak
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X