Organizuje ją grupa charytatywna Szpunt przy Duszpasterstwie Akademickim "Beczka". Akcja odbywa się zawsze dwa razy do roku, przed Bożym Narodzeniem i przed Wielkanocą. Gwóźdź programu to kiermasz ciast i książek. - Inicjatywa powstała zimą 2003 roku. Pierwotnym pomysłem było wymienianie się ciastami, a teraz urosło to do potężnych rozmiarów - wystawa książek, licytacje, spektakle, koncerty - opowiada Grzegorz Myszor, koordynator akcji.
Z racji skali przedsięwzięcia zaangażowanych w samą tylko wystawę było ok. 100 wolontariuszy. Przy wszystkich niedzielnych wydarzeniach liczba ta wyniosła nawet 200 osób. Cały dochód z kiermaszu zostanie przeznaczony na Dom św. Marcina de Porres w ukraińskim Fastowie, gdzie pracuje o. Misza Romaniv, organizator jednej z pierwszych edycji "Ciacha".
Stoły uginały się od pysznych ciast.
Wojciech Bodzęta
Zdecydowana większość wypieków pochodziła od ludzi dobrej woli. Pozostałe dostarczono z cukierni i piekarń. Podobnie rzecz się miała z książkami - jedynie niektóre pozycje pochodziły z księgarni, resztę ofiarowali darczyńcy. Na wystawie można było jednak kupić także inne rzeczy, np. pisanki wielkanocne, ceramikę, filmy, płyty oraz tzw. koty w worku - małe paczki z tajemniczą zawartością i zabawnymi podpisami.
Chętnych do kupienia przyniesionych darów nie brakowało, tym bardziej że niektórzy cyklicznie uczestniczą w wydarzeniu. Podczas kiermaszu największym zainteresowaniem cieszyły się książki o tematyce akademickiej i teologicznej, ale nie tylko - pan Marian kupił atlas geograficzno-historyczny. Prócz tego był pod wrażeniem tak bogatego zbioru ciast i wypieków w jednym miejscu: - To mój pierwszy kiermasz. Nie mieszkam w Krakowie, ale przyjechałem tu na zaproszenie córki i bardzo mi się to podoba. Jestem mile zaskoczony, że udało się zebrać tyle rzeczy - mądrych książek i pysznych ciast. Można znaleźć i coś dla umysłu, i coś dla ciała - podsumowuje.








