Nowy numer 38/2022 Archiwum

Łagiewniki. Bóg wybrał to miejsce, by w nim rozbrzmiewała prawda o Bożym miłosierdziu

W 20. rocznicę konsekracji bazyliki Bożego Miłosierdzia i zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu przez Jana Pawła II Msze św. w sanktuarium Bożego Miłosierdzia odprawili kard. Stanisław Dziwisz oraz abp Marek Jędraszewski.

W homilii kard. Dziwisz zauważył, że w 17 sierpnia 2002 r. spełniło się pragnienie serca Ojca Świętego, bowiem postawił on pieczęć na swojej posłudze miłosierdzia i zostawił nam testament, byśmy sami i jako wspólnota Kościoła żyli prawdą o Bożym miłosierdziu i byśmy byli miłosierni wobec naszych braci i sióstr. - Nasza modlitwa jest modlitwą dziękczynienia za tamten dzień i odwiedziny tego miejsca przez Jana Pawła II. On to miejsce bardzo przeżywał, zdawał sobie sprawę, że tu Jezus Chrystus objawił się św. s. Faustynie, że przemawiał do niej, ale przez nią - a także przez Jana Pawła II - przekazał orędzie o Bożym Miłosierdziu do całego świata - mówił wieloletni papieski sekretarz, który był uczestnikiem ceremonii sprzed 20 lat.

Zwrócił on też uwagę, że konsekracja nowej świątyni w krakowskich Łagiewnikach i zawierzenie świata miłosierdziu Bożemu było ostatnim aktem podejmowanych kolejno decyzji przez Jana Pawła II, by przybliżyć światu prawdę o miłosiernym Bogu, ale to wydarzenie wpisywało się także w historię życia i osobiste duchowe doświadczenie papieża. Emerytowany metropolita przypomniał też, że to abp Karol Wojtyła jako metropolita krakowski rozpoczął w 1965 r. dochodzenie kanoniczne dotyczące życia i heroiczności cnót s. Faustyny, a jako papież beatyfikował ją i kanonizował oraz ustanowił święto Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła.

Łagiewniki. Bóg wybrał to miejsce, by w nim rozbrzmiewała prawda o Bożym miłosierdziu   - Jan Paweł II zostawił nam testament, byśmy sami i jako wspólnota Kościoła żyli prawdą o Bożym miłosierdziu - mówił kard. Dziwisz. BP Archidiecezji Krakowskiej

Co więcej, papieska homilia, wygłoszona w dniu konsekracji łagiewnickiej bazyliki, kończyła się modlitwą, przez którą św. Jan Paweł II dokonał uroczystego, prorockiego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. - Tę modlitwę Ojciec Święty ułożył osobiście w Watykanie, przygotowując się do ostatniej podróży apostolskiej do ojczyzny. Inspirował się słowami s. Faustyny, zapisanymi w jej "Dzienniczku", w którym przytaczała słowa powierzone jej przez Jezusa: "Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego" - podkreślił osobisty sekretarz papieża, dodając, że te słowa pochodzą z lat, w których do głosu doszły dwie obłąkane, bezbożne i nieludzkie ideologie nazizmu i komunizmu. - Po raz kolejny narody przekonały się, że odcinając się od korzeni, oddalając się od źródeł i zapominając, że wszystkie źródła człowieka są w Bogu, skazują się na panowanie zła, przemocy i śmierci - mówił kardynał, dodając, że historia się powtarza, bo serce człowieka skażone grzechem jest chore i potrzebuje uzdrowienia, aby w nim zapanowały miłość i pokój. - Tylko w Bogu bije żywe źródło nadziei dla niespokojnego świata i udręczonego ludzkiego serca! Światłem w ciemnościach jest solidarna pomoc, jakiej doświadcza Ukraina ze strony wielu państw, wśród których wyróżnia się Polska. Bogu dzięki, że zdajemy egzamin z miłosiernej miłości i solidarności. Również trudny czas epidemii zrodził wiele dobra, między innymi ofiarnej pracy służby zdrowia i wolontariatu. Umacniajmy dobro, które jest w nas i wokół nas! - apelował kardynał.

Arcybiskup Jędraszewski mówił z kolei, przypominając fragmenty homilii Jana Pawła II wygłoszonej w sanktuarium Bożego Miłosierdzia 20 lat temu, że to "Pan Bóg wybrał Łagiewniki, bo chciał, aby w tym miejscu najbardziej rozbrzmiewała prawda o Bożym miłosierdziu, docierała do ludzkich serc i jak iskra rozchodziła się stąd na cały świat". - Tu, w tym miejscu wybranym przez Boga, działa Duch Święty, odsłaniając pełnię prawdy o krzyżu Chrystusa, o krzyżu, który mówi, jak wielki i straszny w swym złu jest każdy grzech. Jednocześnie Duch Święty w tym miejscu mówi, jak wielka jest przebaczająca, miłosierna miłość Boga Ojca, wyrażająca się w krzyżu Jego jednorodzonego Syna - zaznaczył metropolita.

Łagiewniki. Bóg wybrał to miejsce, by w nim rozbrzmiewała prawda o Bożym miłosierdziu   - Przychodzimy z wielkim dziękczynieniem za wszystkich, dzięki którym powstała ta świątynia - mówił metropolita. BP Archidiecezji Krakowskiej

Cytując fragment "Dzienniczka" św. s Faustyny, przekonywał z kolei, że ona - sekretarka Bożego miłosierdzia - będąc tak blisko w niebie tej tajemnicy, "nieustannie prosi Chrystusa o to, aby ludzie potrafili ufnością w Boże miłosierdzie pokonywać swoje lęki, słabości, grzechy i w Bożym miłosierdziu szukali ratunku dla siebie, póki mają jeszcze czas, póki jest to miejsce wybrane przez Boga, gdzie Bóg - miłosierny Ojciec nas wszystkich - czeka, byśmy właśnie tutaj mogli zrozumieć, jak bardzo nas kocha i jak bardzo chce w każdej i każdym z nas mieć swoje umiłowane dziecko". - Bóg pragnie, aby każdy, kto doświadczył prawdy o Bożym miłosierdziu, o nim świadczył zawsze i wobec wszystkich, właśnie po to, aby ostatnim słowem, które spotkają w swoim życiu, było słowo "miłosierdzie", było słowo "przebaczam ci", było: "dzisiaj jeszcze będziesz ze mną w raju", aby te słowa ożywiały nadzieję każdego, kto jest spragniony Bożego miłosierdzia - mówił abp Jędraszewski.

Na zakończenie uroczystości został też odmówiony Akt zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Modlitwę, którą po raz pierwszy w łagiewnickiej bazylice wypowiedział św. Jan Paweł II przed 20 laty, odmówiono po polsku, angielsku, węgiersku, chorwacku i ukraińsku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy