Na kilkudziesięciu stronach niewielkiej książki znajdują się małe prozy albo – jak mó wi ich autor – prózki, czyli zamknięte w kilku zdaniach mikroobserwacje, oszczędnie naszkicowane sceny. – To jest zaproszenie do pewnego spojrzenia na świat – uważnego, czułego, wrażliwego na jego różnorodność, na rozmaite temperatury i nastroje, jakie w nim panują – mówi W. Bonowicz, zastrzegając, że mamy do czynienia z literaturą, a nie z poradnikiem psychologicznym, który uczy, jak poczuć się lepiej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








