Nowy numer 48/2022 Archiwum

Zmarł Franciszek Pieczka. Był związany także z Krakowem

23 września w wieku 94 lat zmarł Franciszek Pieczka, wybitny aktor polski. U początków swej kariery artystycznej był przez kilkanaście lat związany z Krakowem.

Nowohucki Teatr Ludowy był w 1955 r. miejscem jego debiutu aktorskiego w pełnym wymiarze. Zagrał wówczas rolę Bryndasa w "Krakowiakach i góralach" Wojciecha Bogusławskiego. W latach 1955-1963 wystąpił na tej scenie jeszcze w kilkudziesięciu rolach. Do najwybitniejszych należały: rola Lenniego w "Myszach i ludziach" Johna Steinbecka (1956) i Horodniczego w "Rewizorze" Mikołaja Gogola (1963), wyreżyserowanym przez Józefa Szajnę. W 2015 r., w 60. rocznicę swego debiutu, aktor wrócił do Nowej Huty, by spotkać się z wielbicielami swego talentu. Wybitne role zagrał także w latach 1964-1969, występując na deskach  krakowskiego Starego Teatru. Szczególnym uznaniem cieszyły się jego występy w roli tytułowej w sztuce Georga Büchnera "Voyzeck", wyreżyserowanej przez Konrada Swinarskiego.

- Franciszek Pieczka kochał Kraków całym sercem, choć z urodzenia był Ślązakiem i pozostał nim na całe życie. Kiedy zapytałem go w lipcu, w trakcie nieopublikowanego do tej pory wywiadu, czym dla niego jest Kraków, także i jego miasto, w którym spędził 14 lat, powiedział, że okres krakowski to jego najsilniejsze wspomnienie artystyczne i do Krakowa zawsze wraca pamięcią, nie tylko do teatrów ale także kościołów, w tym do opactwa w Mogile, do Rynku, Piwnicy pod Baranami - powiedział Dariusz Domański, krakowski znawca teatru, biograf i przyjaciel zmarłego aktora. - Wieść o jego śmierci spowodowała wielką wyrwę w moim sercu, gdyż przez ostatnie 10 lat obdarzał mnie swą przyjaźnią. Był nie tylko przyjacielem ale także mentorem, mistrzem, przewodnikiem po życiu, teatrze i wierze. Był bowiem człowiekiem głębokiej wiary w Boga, bardzo rodzinnym. Cechowały go wielka inteligencja, intuicja artystyczna, pokora, prawda i skromność. Za swoją pracę artystyczną otrzymał w 2017 r. zasłużenie Order Orła Białego. Był przy tym twórcą wszechstronnym. Stworzył ponad 500 kreacji aktorskich w teatrze, filmie i w radiu. „Teatr to służba dla widzów, starałem się pełnić ją jak najsumienniej” - powtarzał mi często ów wielki aktor - dodał D. Domański.

Zmarł Franciszek Pieczka. Był związany także z Krakowem   Rolę Bryndasa w "Krakowiakach i góralach" Bogusławskiego, premierowym przedstawieniu Teatru Ludowego, zagrał 3 grudnia 1955 r. Franciszek Pieczka. Po latach, w 2015 r., oglądał samego siebie na archiwalnym zdjęciu ze spektaklu. Bogdan Gancarz /Foto Gość

Czytaj także:

Franciszek Pieczka wrócił do Nowej Huty

Teraz zostaje refleksja nad życiem

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy