GN 4/2023 Archiwum

Był jak Skarga

Znany za życia, potem popadł w zapomnienie. Pamiętały jednak o nim siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia i historycy Kościoła oraz myśli politycznej.

Jego postać przedstawił teraz krakowski historyk Wojciech Baliński w książce „Kapłan Bożego miłosierdzia. Ksiądz Zygmunt Golian (1824–1885)”. Bohater jego publikacji działał w Krakowie, Warszawie i Wieliczce, był jednym z najwybitniejszych i najgłośniejszych kaznodziejów polskich XIX w., broniącym m.in. doczesnej władzy papieża, współzałożycielem Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia (członkiem tego zgromadzenia była później s. Faustyna Kowalska), administratorem krakowskich parafii św. Floriana i mariackiej oraz proboszczem w Wieliczce, łączącym pracę duszpasterską z ubóstwem osobistym i czynami miłosierdzia. Wraz z ks. Karolem Antoniewiczem i Walerym Wielogłowskim przyczynił się do rozpowszechnienia w Krakowie nabożeństw majowych. „Zdaniem moim od czasów Skargi to największy kaznodzieja Polski” – napisał po jego śmierci Jan Matejko.

Ksiądz Golian był krakowianinem z pochodzenia. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1849 r. z rąk bp. Ludwika Łętowskiego. „Ten księżyk będzie kiedyś ozdobą duchowieństwa polskiego” – miał powiedzieć biskup. „Zaledwie zaczął głosić kazania, a od razu stał się znany jako niezwykły talent krasomówczy. Uderzała świeżość pomysłów, przybranych w styl barwny i poetyczny, młodzieńczy zapał i duch prawdziwej pobożności” – przypomina W. Baliński. Studia teologiczne, uwieńczone doktoratem, ks. Golian kontynuował w Louvain i Rzymie. Po powrocie w 1853 r. do Krakowa został m.in. kaznodzieją katedralnym na Wawelu. Miał szerokie kontakty wśród ówczesnych elit krakowskich. Udzielał sakramentów m.in. umierającemu gen. Józefowi Chłopickiemu, dyktatorowi powstania listopadowego. Na początku lat 60. zaangażował się mocno w obronę słowem mówionym i pisanym papieża i jego władzy doczesnej. Jak napisał o nim bp Antoni Julian Nowowiejski w kontekście Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, „kierował pierwszymi krokami nowej rodziny Bożej, rozwojowi jej błogosławił, cnotami przodował, otoczony miłością i uwielbieniem swoich córek duchownych”.

Tak było, gdy przebywał w Warszawie w latach 1862–1868, jak i potem, gdy wrócił do Krakowa. W 1862 r., na zaproszenie abp. Zygmunta Felińskiego, pojechał do Warszawy, by objąć wykłady w Akademii Duchownej. Tutaj naraził się czynnikom rewolucyjnym, głosząc w kazaniach, że nie należy używać kościołów do manifestacji politycznych, że skrytobójstwa dokonywane przez tzw. sztyletników są zachowaniami niechrześcijańskimi. Atakowano go nie tylko słowem, ale i fizycznie. Oblewano mu płaszcz kwasem i dźgano nożem. Także po powrocie do Krakowa stał się przedmiotem szykan. Dowodem zaufania do jego umiejętności duszpasterskich było mianowanie go administratorem kolejno parafii św. Floriana (1871–1873) i mariackiej (1873–1880) oraz proboszczem w Wieliczce (1880–1885). Władze austriackie nie zgodziły się, by ks. Golian objął formalnie probostwo parafii mariackiej. Oprócz wykonywania obowiązków parafialnych zajmował także głoszeniem kazań w innych kościołach, często małych i ubogich, wykładał, wspierał siostry zakonne. Głośnym echem odbijały się zarówno jego kazania dla ludu kleparskiego, jak i mowy pogrzebowe, m.in. na pogrzebach Antoniego Zygmunta Helcla (1870), poety Wincentego Pola (1872) i prof. Józefa Szujskiego (1883), historyka oraz myśliciela konserwatywnego. Był człowiekiem skromnym, ascetycznym, rozdającym ubogim wszystko, co miał.

Nominacja do Wieliczki nie była odsunięciem na boczny tor. W 1880 r. Wieliczka wraz kilkoma innymi dekanatami diecezji tarnowskiej powróciła do diecezji krakowskiej. Parafia wielicka była bardzo rozległa i liczna. Należało do niej 25 wsi i liczyła ponad 17 tys. parafian. Ksiądz Golian miał tu więc co robić. Przez cały czas pełnił też odpowiedzialne funkcje w Krakowie.

W lutym 1885 r., opiekując się chorym na tyfus, zaraził się i zmarł. Pochowano go uroczyście na cmentarzu wielickim. Z Krakowa specjalnym pociągiem przyjechało na pogrzeb 700 osób. Prezentacja książki odbędzie się 9 grudnia o godz. 18 w wielickiej Mediatece (pl. prof. Mieczysława Skulimowskiego 3). Warto dodać, że Ośrodek Myśli Politycznej wydał niedawno ze wstępem W. Balińskiego ponad 600-stronicowy wybór pism ks. Goliana „O moderantach, doczesnej władzy papieża i patriotyzmie chrześcijańskim” (Kraków 2022).


Wojciech Baliński, Kapłan Bożego miłosierdzia. Ksiądz Zygmunt Golian (1824–1885), Kraków 2022, Księgarnia Akademicka, ss. 312.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy