GN 4/2023 Archiwum

Pięć sznurów korali

Górale bardzo dbają o swoją wspólnotę, a obraz Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w głównym ołtarzu, pochodzący z II poł. XVIII w., zyska korony biskupie.

Obraz pochodzi z okresu, kiedy w 1758 r., decyzją bp. Andrzeja Stanisława Załuskiego, została utworzona w Spytkowicach samodzielna parafia. W miejsce niewielkiej kaplicy wzniesiono wkrótce większy kościół, konsekrowany w 1766 r. jako świątynia pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. – Od początku obraz znajdował się w świątyni, w rokokowym ołtarzu głównym, który poddaliśmy całkowitej renowacji – mówi proboszcz ks. Jan Gacek. Wizerunek Maryi nawiązuje do tekstu 12. rozdziału Apokalipsy św. Jana: „Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12,1). Artysta obficie czerpał z kanonu wypracowanego przez malarzy hiszpańskich w XVII wieku. – Twarz Maryi wyraża spokój i pogodę ducha. Jej spuszczony wzrok ma wskazywać, że ma ona dopiero zstąpić na ziemię – opowiada ks. Jan.

Jedyne takie wezwanie

Jak można przeczytać w źródłach parafialnych, od samego momentu erygowania parafii kult Matki Bożej był tu bardzo żywy. Obraz Niepokalanie Poczętej otaczany był żywym świadectwem wiary górali ze Spytkowic koło Chabówki. – Wydaje się, że był to jedyny w tym rejonie Podhala kościół pod takim wezwaniem, co potwierdza głęboką wiarę miejscowego ludu w prawdę o Maryi – zaznacza proboszcz. Ksiądz Paweł Piotr Kubani pamięta, że do Spytkowic pielgrzymowało wielu wiernych z okolicznych parafii. – Noszę w sercu takie wspomnienie dotyczące pięknego obrusu ołtarzowego z napisem: „Od pątników ze Skawiny”, który chyba niestety nie przetrwał próby czasu – mówi ks. Paweł, który pochodzi z Orawy, obecnie proboszcz krakowskiej parafii pw. św. Brata Alberta.

O żywym kulcie Maryi Niepokalanie Poczętej świadczą w spytkowickiej parafii nie tylko przekazy ustne i liczne wota za wyjednane za wstawiennictwem Maryi łaski, lecz również świadectwa cudownych uzdrowień modlących się przed Jej wizerunkiem. Obraz Maryi w Spytkowicach ukoronuje abp Marek Jędraszewski w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny 8 grudnia, kiedy ten numer „Gościa” trafi już do rąk czytelników. W latach 20. XX w. z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Wincentego Czerwińskiego na obrazie umocowano „koronę z dwunastoma gwiazdami ze złoconego mosiądzu i wota: 5 sznurów korali i posrebrzane serca”. Według opowiadań seniorów, była to tzw. koronacja koronami kapłańskimi, nakładanymi zazwyczaj przez miejscowego proboszcza.

Talenty młodych

Jednym z kilku pomysłów na przygotowanie się do koronacji obrazu koronami biskupimi była organizacja Parafialnego Konkursu Plastyczno-Technicznego pt. „Maryja nasza Matka i Królowa”. W konkursie wzięło udział 75 dzieci i uczniów. Młodsze pokolenie parafian wykazuje się nie tylko talentami plastycznymi, ale także sportowymi, o czym świadczy zdobyte niedawno I miejsce ministrantów w Lidze Służby Liturgicznej w Piłce Halowej w Istebnej. Chłopaków interesuje też piłka nożna, uczestniczyli nawet w meczu Wisły Kraków, która grała z Ruchem Chorzów. – Wrażenia pozostaną nam na długo pamięci – cieszy się wikary ks. Bartłomiej Znaleźniak.

Do grona służby liturgicznej dołączyło pod koniec października kilku nowych ministrantów, którym uroczystego błogosławieństwa udzielił bp Janusz Mastalski, przy okazji wizyty kanonicznej w Spytkowicach. – Przed zimą zakończyliśmy remont salki dla naszej służby liturgicznej i grupy młodzieżowej. Bardzo dziękujemy ofiarnym rodzinom, firmom, które zaangażowały się w to dzieło. Dzięki temu młodzież z naszej parafii będzie mogła spędzić miło ze sobą czas w przytulnym nowym pomieszczeniu – dodaje proboszcz.

Z salki już chętnie korzysta scholka podczas prób śpiewu z s. Ewą i panią Marią. Młode góralki będzie bardzo dobrze słychać w świątyni, wszak zyskała ona w ostatnich dniach nowoczesne nagłośnienie. W lecie dzieci i młodzież zaangażowane w życie duszpasterskie parafii uczestniczyły w koloniach nad Bałtykiem. Wszystkie swoje nadmorskie przygody koloniści skrzętnie relacjonowali na bardzo dobrze działającej stronie facebookowej parafii. Zaglądają na nią często także liczni parafianie przebywający poza granicami kraju. I ci na obczyźnie, i ci na miejscu nie zapominają o pielęgnowaniu podhalańskiego folkloru, przynależąc chociażby do Związku Podhalan. To właśnie ta organizacja na jesieni tego roku była współorganizatorem w Spytkowicach jubileuszu 80. urodzin swojego kapelana ks. prał. Władysława Zązla. Dodajmy, że dorośli parafianie chętnie biorą udział w pielgrzymce rowerowej na Hel, a sztab organizacyjny od lat jest właśnie w Spytkowicach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy