GN 4/2023 Archiwum

Nie żyje aktor Jan Nowicki

W nocy z 6 na 7 grudnia, w wieku 83 lat, zmarł wybitny aktor Jan Nowicki, przez kilkadziesiąt lat kreujący wybitne role w Starym Teatrze w Krakowie.

Reżyser Jerzy Jarocki, który uczył J. Nowickiego rzemiosła teatralnego, a potem współpracował w Starym Teatrze, powiedział niegdyś o nim, że to "jedna z najbardziej wyrazistych osobowości aktorskich na polskiej scenie". - Jan Nowicki to aktor, na którego rolach w Starym Teatrze uczyłem się miłości do teatru w ogóle. Trudno wyrazić mój smutek i ból po jego śmierci, bo był to nie tylko Wielki Książę w "Nocy listopadowej", ale i wielki aktor sceny krakowskiej. Dziękuję, Janie, za wszystkie lekcje, za twoją mądrość, za humor, za cierpliwość i za wielkość w sztuce aktorskiej - powiedział Dariusz Domański, krakowski znawca teatru, biograf i przyjaciel zmarłego aktora.

Jan Nowicki urodził się 5 listopada 1939 r. w Kowalu. W 1964 r. ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. Był na jednym roku m.in. z Teresą Budzisz-Krzyżanowską i Anną Seniuk. Po studiach został zaangażowany do zespołu Starego Teatru. Grał w nim przez 30 lat. Szczególne uznanie przyniosły mu role kreowane na tej scenie w latach 70. ub. wieku w spektaklach reżyserowanych przez Andrzeja Wajdę: Stawrogin w "Biesach" według Dostojewskiego (1971), Wielki Książę w "Nocy listopadowej" Wyspiańskiego (1974) i Rogożyn w "Nastazji Filipownej" według "Idioty" Dostojewskiego (1977).

Jan Nowicki był także wykładowcą w krakowskiej PWST. Od lat 60. ub. wieku grał również w filmie. Jego role filmowe przyniosły mu uznanie i sławę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy