Właściciel galerii kupił je od znajomego kolekcjonera. – Obrazy były zabrudzone. Widać też było ślady zawilgocenia. Gdy przyjrzałem się im bliżej, zachwyciły mnie. Dostrzegłem, że nie wyszły spod profesjonalnej ręki malarskiej, stanowiły jednak owoc niewątpliwie bardzo bogatej wyobraźni artystycznej – mówi Michał Pikul. – Postanowiłem oddać je do konserwacji i pokazać na wystawie – dodaje właściciel Galerii 26.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








