Nowy numer 39/2023 Archiwum

Genialny hipster

– Franciszku, dlaczego ludzie wciąż idą za tobą? – takie pytanie stawia Biedaczynie z Asyżu o. Andrzej Zając OFMConv, autor duchowej biografii człowieka, który już od średniowiecza nieustannie fascynuje świat.

Premiera książki „Bóg jest piękny!” nieprzypadkowo odbyła się 18 kwietnia. – Tego dnia, w 2009 r., papież Benedykt XVI spotkał się w Castel Gandolfo z rodziną franciszkańską – wyjaśnia autor publikacji o. Zając. Jego zdaniem z trzech ostatnich papieży to właśnie Józef Ratzinger był „najbardziej franciszkański”, o czym świadczyły jego duchowość i sposób myślenia.

Podczas spotkania w 2009 r., kiedy franciszkanie świętowali 800. rocznicę ustnego zatwierdzenia Reguły, papież wygłosił przemówienie, w którym apelował do sióstr i braci, by zachowali franciszkańskiego ducha „kontemplacji, radości i prostoty”. – Te trzy określenia są doskonałym opisem św. Franciszka – komentuje o. Zając.

Jak przypomina, u Biedaczyny nawrócenie zaczęło się w San Damiano od spojrzenia Ukrzyżowanego. – Doświadczenie Franciszka jest takie, że najważniejsze jest nie to, jak my patrzymy na Boga, ale jak Bóg patrzy na nas. Jego duchowa droga rozpoczęła się, kiedy poczuł, że Bóg patrzy na niego z miłością – mówi franciszkanin.

To jego pierwsza i najważniejsza relacja. Drugą była relacja z cierpiącymi braćmi. Kiedy Franciszek Bernardone spotkał na swojej drodze trędowatego, doświadczył poznania Boga, drugiego człowieka i samego siebie. – Zrozumiał, że każdy człowiek przeżywa jakieś bóle i nosi w sobie obraz cierpiącego Chrystusa – dodaje o. Zając. Owocem takiego spojrzenia na Boga i bliźniego jest pokój, który duchowi synowie św. Franciszka z Asyżu od XIII w. starają się zaprowadzać wszędzie, gdzie są.

– Franciszek jest fascynujący. Często jednak w praktyce jest bardziej ikoną pięknego życia niż mistrzem życia duchowego – zauważa o. Zając. Jak podkreśla, aby poznać świętego z Asyżu, trzeba wyjść ze stereotypów, które przez wieki narosły wokół tej postaci. – Trzeba mieć odwagę poznawania i odkrywania w nim życiodajnej siły, tego, jak bardzo jest nowoczesny, nie zatęchły, ale atrakcyjny na tyle, że aż chce się wejść w jego doświadczenie i przekonać na własnej skórze, że są to sprawy większe od wszystkich tych, którymi zajmują się media – argumentuje zakonnik.

– Ojciec Andrzej pisze o człowieku, który żył w odległej historii, na przełomie XII i XIII w., lecz którego styl życia i treść duchowego przesłania wciąż rozpalają serca i umysły ludzi różnych kultur, języków, religii, stanów społecznych – dodaje jeden z pierwszych czytelników książki o. Zdzisław Kijas OFM Conv. Zwraca uwagę na to, że Franciszek był „wielkim i odważnym marzycielem”, który nie tylko nie przestaje rozpalać marzeń ludzi kolejnych pokoleń, ale i uczy ich, jak realizować piękne pragnienia, wskazując na Boga, który jest dla człowieka „mądrym i wiernym przewodnikiem po krętych drogach życia”.

Jak zauważa teolog Paulina Hornik, Franciszek jest źródłem inspiracji dla duchownych i świeckich, bo zrozumiał siebie samego w świetle Ewangelii. – To stanowi o jego uroku i aktualności jego przesłania – podkreśla. Jej zdaniem założyciel Zakonu Braci Mniejszych uczy, że powierzenie się Bogu z ufnością pozwala patrzeć na życie z właściwej perspektywy. – Człowiek dzięki temu rozumie, że rezultaty jego działań, umiejętności i wysiłków zależą nie tylko od naszej pracy, ale i od zjednoczenia z Bogiem – wyjaśnia.

– Kiedy człowiek staje się piękny? – zastanawia się zainspirowany duchowością franciszkańską ks. prof. Robert Woźniak. – Można poznać całą teologię, patrząc na św. Franciszka, bo Bóg chciał się w nim wyrazić i zrobił to w sposób fascynująco piękny – uważa kapłan, dodając, że prawdziwe piękno nie jest tylko kategorią estetyczną. – Chrześcijaństwo to fascynacja pięknem, które jest przemieniające – podkreśla. Piękno samo w sobie nie zbawi świata. Świat zbawia piękno, które powoduje, że w człowieku coś się zmienia.

Zastanawiając się nad aktualnością przesłania Franciszkowego dla Kościoła i świata, ks. Woźniak nazwał Biedaczynę „genialnym hipsterem”, w którym uniwersalną prawdę odkrywają zarówno duchowni, jak i ludzie żyjący w małżeństwie, zajmujący się biznesem czy polityką. – Franciszka nie da się zamknąć w jednej tradycji, bo jego duchowość nie jest partykularna – uważa teolog.

Jego zdaniem współczesne podejście do duchowości obarczone jest redukowaniem jej do indywidualnych doświadczeń i emocji oraz wyrzuceniem intelektu. – Tymczasem duchowość bez kultury i wiedzy jest nietrwała i niebezpieczna, podatna na zmienność doznań i zmieniających się okoliczności. Nie ma doświadczenia Boga bez prawdy, bez trudu intelektu – argumentuje.

– Benedykt XVI apelował do rodziny franciszkańskiej: „Bądźcie świadkami piękna Boga”. Świat jest chory z brzydoty. Ludzie odchodzą z Kościoła, bo Kościół nie jest dla nich piękny. Chodzi o to, byśmy tak żyli, aby ludzie, patrząc na nas, nie mieli wątpliwości, że Bóg jest piękny – podsumowuje o. Zając.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Quantcast