To pytania, które powinien zadać sobie każdy z nas, dorosłych, bo czasem zupełnie nieświadomie krzywdzimy dziecko, zapominając, że zranić można zarówno słowem, jak i zachowaniem. Wie coś o tym 12-letnia Paulina – w domowym zaciszu obserwuje rodziców, którzy często nie potrafią kontrolować swoich emocji. W konsekwencji, gdy coś idzie nie po jej myśli, także ona zaczyna płakać albo wybucha złością. Czuje się też niezrozumiana przez koleżanki, dlatego woli nie odzywać się i trzyma się na uboczu. W wielu domach rodzice często też pytają: „Jaką ocenę przyniosłeś dziś ze szkoły?”, a gdy nie jest to piątka, której oczekiwali, na jednym wdechu dodają: „Nie mogłeś się lepiej nauczyć?”. Podobnie działają nauczyciele, mówiąc: „Znowu nie jesteś porządnie przygotowany do lekcji” i nie zastanawiają, że może jednak uczeń jest przygotowany, tylko stres nie pozwala mu płynnie odpowiadać na pytania. Takie zalęknione dziecko staje się zaś łatwym obiektem kpin ze strony kolegów.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








