Piotr Bąk, były burmistrz Zakopanego i starosta tatrzański, a także historyk, przypomina niełatwe początki przedwojennych starań o utworzenie Parku Przyrody w Tatrach. – Dążenia te przerwał wybuch II wojny światowej w 1939 roku. Potem, w czasach stalinowskich, gdy tworzono już Tatrzański Park Narodowy, wielu górali nie odebrało depozytów sądowych, którymi były marne grosze za metr kwadratowy zawłaszczonej przez państwo ziemi. Jedni unieśli się honorem, inni nie chcieli odebrać pieniędzy, bo komunistyczne władze wykorzystałyby ten fakt jako potwierdzenie, że procedura odbywa się za zgodą dotychczasowych właścicieli ziem, a tak nie było – wyjaśnia P. Bąk. Dodaje, że materiały źródłowe zawierają ciekawe fakty. – Na przykład właściciele obszaru Hali Gąsienicowej dostali w 1964 r. 22 gr za m kw. działki. To była wtedy wartość bułki wodnej – zaznacza samorządowiec, który jest też przewodnikiem tatrzańskim.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








