Trwa akcja #KolędaDlaHospicjum2025

Zasiadając z rodziną do świątecznego stołu, lubimy śpiewać kolędy. Warto więc nagrać filmik, a potem wrzucić go do social mediów, oznaczyć Hospicjum św. Łazarza, wpłacić datek i nominować kolejnych kolędników.

Akcja trwać będzie do 2 lutego, czyli do dnia, w którym - zgodnie z tradycją - śpiewa się w Polsce kolędy, ale co roku najwięcej nagrań wpada na facebookowy profil hospicjum właśnie na przełomie roku oraz do święta Objawienia Pańskiego. Wszyscy zaś, którzy biorą w niej udział, mówią potem, że przygotowanie filmiku było świetną zabawą, która, dodatkowo, połączona jest z możliwością zrobienia bardzo konkretnego dobrego uczynku. A przecież każdy z nas lubi być jak św. Mikołaj…

- Zapewniam, że każda złotówka wpłacona na zbiórkę założoną na portalu pomagam.pl (koledadlahospicjum2025) oraz do naszej wirtualnej puszki zostanie zamieniona w dobro, czyli w opiekę nad osobami ciężko chorymi na najwyższym poziomie, oraz wesprze budowę, która trwa na Fatimskiej 17. Jej efektem będzie powstanie nowego skrzydła budynku Hospicjum św. Łazarza - wyjaśnia Renata Połomska, koordynatorka "Pól Nadziei" oraz innych akcji dedykowanych hospicjum, a także pomysłodawczyni akcji #KolędaDlaHospicjum.

W tym nowym skrzydle znajdować się będą: Ośrodek Opieki Dziennej (dla chorych i ich rodzin objętych działaniami Zespołu Opieki Długoterminowej - będą się tam odbywały różne szkolenia, spotkania i warsztaty), Ośrodek Wolontariatu (zostanie przeniesiony z budynku głównego hospicjum), Klub dr. Jana Deszcza (skupia on wdowy i wdowców oraz bliskich pacjentów, którzy byli pod opieką hospicjum; w zajęciach będą mogli uczestniczyć także seniorzy z dzielnic Nowej Huty), Zespół Pozyskiwania Środków i Promocji, a także kuchnia. To wszystko pozwoli na uzyskanie przestrzeni w budynku głównym, która zostanie zagospodarowana m.in. przez ośrodek rehabilitacji. - Mamy nadzieję, że z pomocą osób, które rozumieją, jak ważna jest działalność hospicjum, uda nam się zrealizować także ten plan - zaznacza R. Połomska.

Kolędowy challenge jest zaś pozytywnym efektem pandemii sprzed kilku lat i… nie ma w tym stwierdzeniu żadnej pomyłki.

- To prawda. Gdyby nie pandemia, tej akcji pewnie by nie było. Rok 2020 był bowiem trudny dla wszystkich, a szczególnie dla pacjentów krakowskiego Hospicjum św. Łazarza oraz dla ich rodzin. Pandemia sprawiła, że bliscy nie mogli odwiedzać osób będących u kresu życia tak, jak to było do tej pory. Cierpienie i tęsknota splotły się ze sobą bardzo mocno. A że muzyka była, jest i zawsze będzie "lekiem na całe zło", to pojawił się pomysł, by zacząć organizować dla chorych koncerty przy otwartych oknach - w hospicyjnych ogrodach występowała m.in. Lidka Jazgar z zespołem "Galicja" - opowiada R. Połomska. Koncerty odbywały się w „sezonie ciepłym”, a potem przyszedł czas Bożego Narodzenia, który - wydawało - będzie jeszcze bardziej trudny i bolesny. - I nagle pomyślałam, by zrobić coś, co sprawi, że święta w tej nieznanej rzeczywistości staną się dla chorych, ale też dla nas wszystkich, bardziej świąteczne - uśmiecha się Renata Połomska.

Wtedy jednak nie przypuszczała, że #Koledadlahospicjum w ekspresowym tempie podbije Facebook, zasypując go rozśpiewanymi filmikami i zacznie zataczać coraz to szersze kręgi, stając się zupełnie nowym projektem, który zjednoczy setki osób chcących muzycznie - i poprzez bardzo konkretny datek! - wesprzeć krakowskie Hospicjum św. Łazarza. Dla osób u kresu życia od kilku lat kolędują bowiem dzieci i dorośli, szkoły i urzędy, biblioteki i wyższe uczelnie, kierowcy i lekarze, kluby seniora i koła gospodyń wiejskich, rady dzielnic i wyższe uczelnie, strażacy OSP i profesjonalne chóry, a także wiele, wiele innych osób. Nie da się ukryć, że pierwsza odsłona akcji przyniosła najwyższą kwotę zebraną ze wszystkich kolędowych datków (ok. 50 tys. zł). Później były już one nieco niższe, ale przecież dla hospicjum liczy się każda złotówka, ponieważ - niezmiennie - kontrakt z NFZ pokrywa tylko część kosztów utrzymania budynku i całościowej opieki nad osobami terminalnie chorymi, czyli nad ludźmi, którzy są już niejako pomiędzy niebem a ziemią, u kresu życia, i dlatego zapewnienie im komfortu oraz pielęgnacji dostosowanej do potrzeb jest tak istotne. - Aby zamknąć budżet, każdego miesiąca musimy - z pieniędzy własnych, pozyskanych od darczyńców, sponsorów i z różnych hospicyjnych akcji fundraisingowych - dopłacić ok. 400 tys. zł. Bez pomocy ludzi dobrej woli nie byłoby to możliwe - podkreśla Renata Połomska.

Cóż więc dodać? Śpiewać i kolędować może każdy i nie jest ważne czy jeden lepiej, a drugi gorzej. Ważne, że robi się to z serca i w szczytnym celu. A zasady udziału w akcji są proste - do 2 lutego włącznie wystarczy wybrać ulubioną kolędę (lub pastorałkę czy też świąteczną piosenkę), zaśpiewać ją solo, w duecie albo większą grupą, nagrać film, udostępnić go w mediach społecznościowych oznaczając hasztagiem #KoledaDlaHospicjum2025 (dzięki temu są one cały czas dostępne dla hospicyjnych pacjentów i osób szukających inspiracji), wpłacić kolędowy datek i do wykonania tego samego zadania nominować kolejne trzy osoby (albo instytucje). Kolędy mogą być śpiewane amatorsko, bez żadnych udoskonaleń, ale można też postawić na profesjonalizm, czyli podkład muzyczny, akompaniament albo zawodowy wokal.

Wielu kolędników nie wyobraża już sobie, by kolejny raz nie włączyć się w akcję, i - co ważne - starają się oni, by zrobić to jeszcze piękniej, dbając nawet o detale w postaci ciekawych strojów. Tak jest na przykład na Uniwersytecie Jagiellońskim, który kolędę dla hospicjum wykonuje zawsze podczas przedświątecznego spotkania (i z każdym kolejnym rokiem oprawa artystyczna i wizualna, jaka towarzyszy temu wydarzeniu, zachwyca jeszcze bardziej) oraz w Szpitalu Uniwersyteckim, którego personel zawsze ma oryginalny pomysł na wykonanie kolędy.

W tym roku pierwszą kolędę, jaka pojawiła się na profilu hospicjum, oznaczoną hasztagiem #KoledaDlaHospicjum2025, zaśpiewali artyści Opery Krakowskiej wraz z towarzyszącymi im dziećmi, a do podjęcia wyzwania nominowali Filharmonię Krakowską, Orkiestrę Akademii Beethovenowskiej i Sinfoniettę Cracovia. Później zaśpiewali też m.in.: Klub "Senior+" w Zastowie (dobrym duchem akcji jest tam Sylwia Zawalska, która w przygotowanie kolędy wkłada całe serce), Przedszkole Publiczne Chatka Małolatka, Zastowskie Koło Gospodyń I Gospodarzy Wiejskich (to też zasługa Sylwii Zawalskiej) i Stowarzyszenie Byłych Pracowników Huty oraz Centrum Aktywności Seniorów "Złota Jesień Hutnika".

- Klub seniora w Zastowie co roku z radością i wzruszeniem włącza się w akcję - to wyjątkowa chwila, w której łączymy nasze serca by nieść radość, dobro i świąteczną atmosferę tym, którzy jej najbardziej potrzebują, a w tym roku do wspólnego kolędowania zaprosiliśmy zespół Serenada - mówią artyści-amatorzy, a Renata Połomska podkreśla, że wszystkie filmiki wywołują uśmiech na twarzach chorych, bo wszyscy chętnie je oglądają i doceniają wkład pracy. Chorzy cieszą się również, gdy w świątecznym czasie do hospicjum przychodzą artyści, by właśnie w tym miejscu zagrać na żywo mały koncert. I są to zarówno artyści profesjonalni, jak i amatorzy. Kolędowe koncerty dedykowane hospicjum organizuje też co roku V LO w Krakowie.

- Raz jeszcze zachęcamy więc, by w najbliższych dniach, gdy będziemy śpiewać kolędy, zaśpiewać je dla hospicjum. Czekamy na kolejne filmiki - mówi R. Połomska.

« 1 »