Jego życie zmieniła brutalnie choroba. Albo raczej kilka chorób, których konsekwencją jest niepełnosprawność. – Kiedyś wszystko było inaczej, lepiej. Spełniałem marzenia – skończyłem psychologię kliniczną na UJ, a potem jeszcze Akademię Muzyczną; moją specjalnością jest fortepian. Kocham muzykę, zwłaszcza klasyczną, dlatego także dziś nie mogę bez niej żyć i chcę, by mnie otaczała, bo chociaż ona daje mi radość w sytuacji, w której jestem – zamyśla się 57-letni Piotr, a wolontariuszka Ania, która koordynowała przygotowanie dla niego Szlachetnej Paczki, dodaje, że umówili się, iż Piotr jeszcze na tyle „postawi się do pionu”, by kiedyś coś dla niej zagrać. – Może Paczka pomoże spełnić i to marzenie? Bo ja bardzo chciałbym zagrać Ani piękną serenadę! – zapewnia mężczyzna.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








