Już po raz 8. potrzebujący i ubodzy z Krakowa spotkali się na tańcach i modlitwie w noc sylwestrową.
Podczas tej wyjątkowej nocy w Krakowie ponad 200 osób miało okazję zjeść ciepły posiłek i spędzić czas na dobrej zabawie. Wspierało ich ok. 80 wolontariuszy. - Co roku staramy się, by nasi goście czuli się wyjątkowo, bez względu na ich historię życiową. By choć przez tę jedną noc w roku mogli skupić się na rozmowie, śpiewie czy tańcu, a nie tylko troskach dotyczących ich niejednokrotnie trudnej codzienności. Staramy się naszym zaangażowaniem wzniecać małą iskierkę nadziei na nowy rok - podkreślił Krzysztof Szymkiewicz, współorganizator wydarzenia.
Wieczór dla ubogich i bezdomnych jest organizowany przez Stowarzyszenie "Sylwester z Ubogimi". To dzięki osobom, które go tworzą, i ludziom dobrej woli na potrzebujących czekały pięknie przystrojona sala, pyszne i ciepłe jedzenie, wynajęta zastawa, Eucharystia o północy oraz wodzirej prowadzący poszczególne tańce, w tym uroczystego poloneza. - Czuję się "zaopiekowana" i naprawdę jestem wzruszona. Przychodzę tutaj za każdym razem, od pierwszego spotkania tego typu. Pewnie gdyby mnie tutaj nie było, to przespałabym ten wieczór, jak każdą inną noc. A tutaj człowiek patrzy z nadzieją w przyszłość i może spędzić czas na fajnej rozmowie i zabawie, które animują niezwykle serdeczni młodzi ludzie - przyznała pani Krystyna.
Inspiracją dla krakowskiej edycji wydarzenia był Sylwester z Ubogimi, który od ponad 25 lat odbywa się w Katowicach. Drugim impulsem do organizacji podobnego wydarzenia w Małopolsce były Światowe Dni Młodzieży, kiedy papież Franciszek zachęcił młodych do tego, by zejść z kanapy, włożyć buty i zacząć działać.