Pierwsze transporty z pomocą zorganizowane przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej dotarły już do Kijowa. Z kolei 100 tys. zł na zakup generatorów prądotwórczych dla Kijowa przekazuje też Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.
Zarówno TIR wiozący do Kijowa 162 agregaty prądotwórcze ora 846 nagrzewnic, jak i busy wiozące 6 ton żywności, 10 agregatów prądotwórczych oraz 20 nagrzewnic, dotarły już do punktów docelowych i zostały rozładowane. Droga - jak opowiadają uczestnicy konwojów - była ciężka, a busy musiały zatrzymać się na nocleg trzy godziny przed celem. - Pokonały nas formalności na granicy i korki we Lwowie, a na koniec godzina policyjna - mówi ks. Łukasz Ślusarczyk, dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej, który prowadził jeden z busów.
W piątek 30 stycznia po południu, po zakończonym rozładunku, odbyło się spotkanie z abp. Swiatosławem Szewczukiem w siedzibie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie. Arcybiskup, mówiąc o potrzebach poszkodowanych, przywołał słowa mera miasta, który podkreślał, że potrzeba wszystkiego, ale przede wszystkim bardzo potrzebne są słowa otuchy i nadziei. Abp Szewczuk wyraził także swoją wdzięczność za ciepło, które płynie z Polski i z Krakowa.
Przedstawiciele krakowskiej Caritas, którzy dotarli do stolicy Ukrainy, zwracają uwagę, że choć na razie panuje tam względny spokój, bo do 3 lutego wstrzymane zostały bombardowania, mieszkańcy boją się, że potem sytuacja może być jeszcze gorsza.
Na przyszły tydzień zaplanowane są kolejne transporty z pomocą, które z Krakowa wyruszą we wtorek 3 lutego (samochód ciężarowy z agregatami, nagrzewnicami i 15 tonami żywności dla parafii rzymskokatolickiej z Kijowa) oraz w środę 4 lutego (2 tiry do Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie: jeden z dużymi agregatami, drugi ze środkami czystości, żywnością, kocami, śpiworami i drobniejszym sprzętem takim jak stacje ładowania, powerbanki).
Abp. Swiatosław Szewczuk dziękuję naszej diecezji na solidarność. Na zdjęciu z ks. Łukaszem Ślusarczykiem.
Caritas Archidiecezji Krakowskiej
Przypominamy też, że decyzją kard. Grzegorza Rysia niedzielna składka 1 lutego we wszystkich kościołach archidiecezji krakowskiej przeznaczona będzie na pomoc dla stolicy Ukrainy. - Wierzymy, że mieszkańcy archidiecezji jak zawsze w podobnych sytuacjach okażą swoją solidarność z cierpiącymi z powodu zniszczenia przez wojnę infrastruktury energetycznej mieszkańcami Kijowa i okolic - mówią przedstawiciele krakowskiej Caritas.
Pomoc dla Kijowa można wpłacać na konto działalności statutowej Caritas Archidiecezji Krakowskiej: Bank Spółdzielczy Rzemiosła Kraków Nr 58 8589 0006 0000 0011 1197 0001 z dopiskiem: Kijów. Można też dokonać płatności przez stronę internetową: https://krakowcaritas.pl/wesprzyj-nas wybierając zakładkę "Pomoc dla Ukrainy".
Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka w piątek 30 stycznia poinformowało też, że na konto krakowskiej Caritas przekazało 100 tys. zł na zakup agregatów prądotwórczych dla Kijowa. Taka decyzja została podjęta w odpowiedzi na apel kard. Grzegorza Rysia.
- Wiem, że część z nas jest już zmęczona trwającą od czterech lat wojną, część oburza się brakiem postępów w upamiętnieniu Polaków pomordowanych w rzezi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, część chciałaby większej wdzięczności za świadczoną pomoc, a część jest zniesmaczona aferami korupcyjnymi na Ukrainie. Wiem, że problemów za naszą wschodnią granicą jest wiele, ale postawmy się w sytuacji ludności cywilnej, która przy mrozach sięgających -15 a nawet -20 stopni musi żyć w zamarzających blokach bez wody, prądu, gazu i kanalizacji. Co z ludźmi w podeszłym wieku? Co z kobietami w ciąży i noworodkami? - wyjaśnia Wojciech Zięba, prezes stowarzyszenia.
Jak dodaje, nie możemy jako społeczeństwo przejść obojętnie wobec dzisiejszej tragedii mieszkańców Kijowa. - Uważam, że musimy pomóc ludności Ukrainy ochronić się przed skutkami rosyjskiej agresji i zapewnić osobom bezbronnym choć trochę ciepła, światła czy dać możliwość przygotowania ciepłego posiłku. Uważam, że to obrona życia człowieka w czystej formie, dlatego podjęliśmy decyzję o przekazaniu tak dużej kwoty na ten cel. Liczę na zrozumienie naszych intencji i wsparcie tego działania - zaznacza W. Zięba.
Do tematu będziemy wracać.