Jak zauważył, w poście nie chodzi o to tylko, żeby pościć, ale o to, żeby dojść do tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa, a to znaczy także do tajemnicy własnego chrztu, byśmy mogli po upływie postu odnawiać swoje przyrzeczenia chrzcielne. Post, jak nauczał św. Grzegorz Wielki, trzeba więc uświęcać, bo sam z siebie nie jest święty. - Gdyby nas liturgia Wigilii Paschalnej zaskoczyła, gdybyśmy nie wiedzieli, że padną te pytania, gdybyśmy nie byli gotowi na odpowiedź, to niezależnie od tego, ile sobie odmówimy jedzenia i picia, postu nie było - stwierdził kard. Grzegorz Ryś.
W homilii kardynał zaznaczył z kolei, że centralnym wezwaniem liturgii słowa Środy Popielcowej jest fragment: "W imię Chrystusa prosimy, pojednajcie się z Bogiem". Zwrócił tez uwagę, że w greckim oryginale to słowo jest bardziej zobowiązujące: "W imię Chrystusa prosimy, pozwólcie się pojednać Bogu", a to znaczy, że Tym, któremu zależy na wznowieniu relacji, jest Pan Bóg. - Bóg nie potrafi żyć niepojednany z nami. Bóg nie jest w stanie tego wytrzymać, że nie jesteśmy z Nim w relacji, że nie jesteśmy z Nim w komunii. My przechodzimy nad tym do porządku dziennego, a Bóg nie potrafi. W Bogu jest dramatyczne pragnienie, by Jego relacja z człowiekiem została uzdrowiona, wznowiona - mówił kard. Ryś, dodając, że Bogu tak bardzo zależy na relacji z człowiekiem, że "swojego Syna uczynił grzechem". - To wszystko, co zrywa moją relację z Bogiem, to wszystko Bóg w Jezusie Chrystusie wziął na siebie - wyjaśniał, zachęcając, by pomyśleć, że Jezus zabiera moją pychę, chciwość, nienawiść, nieczystość itd. Dzieje się to po to, żeby każdy grzech mógł w Jezusie umrzeć na krzyżu.
Kard. Ryś mówił także, że w ten sposób Bóg chce odbudować między sobą a nami relację Ojca z dziećmi. W tym kluczu należy więc czytać Ewangelię, która nie zaprasza do jałmużny, modlitwy czy postu, ale zaprasza do "spotkania z Ojcem w ukryciu". - Jak wchodzimy z Bogiem w relację, która się dzieje w ukryciu, to wchodzimy w Jego łono, bo On chce nas rodzić - mówił metropolita, dodając, że z życia z Bogiem w ukryciu zrodzi się w nas takie życie, które wszyscy będą widzieć, będą patrzeć na każdego z nas i będą widzieć dziecko Boga - córkę Boga, syna Boga.
Nawiązując do stwierdzenia: "abyśmy stanęli przed Nim jako wspólnota grzeszników", tłumaczył również, że jest to wezwanie, aby ludzie, którzy tworzą święty Kościół, powiedzieli wspólnie: "potrzebujemy nawrócenia, jako Kościół, jako wspólnota". Służyć temu może zaś Dzień Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, który przypada w najbliższy piątek. - Ci ludzie nie potrzebują z naszej strony dystansu, oceny, osądu; z naszej strony potrzebują solidarności, bliskości - mówił kard. Ryś i zwrócił uwagę, aby nie rezygnować z tej modlitwy i solidarności pod pretekstem: "to nie moja wina".








