Przez cały weekend w Krakowie odbywał się 4. Festiwal i Targi Gier Planszowych BookGame.
Jak przyznała Izabela Siwierska, współorganizator wydarzenia, planszówki stają się remedium na wszechobecne ekrany smartfonów i telewizorów. - Widać to po zainteresowaniu naszymi targami - z roku na rok jest coraz większe. To realna odpowiedź na potrzebę bycia razem, ale offline - przyznała.
Potwierdzali to wystawcy, którzy przez trzy dni prezentowali odwiedzającym nowości wydawnicze. - Staramy się, by nasze gry zaciekawiały całe rodziny i środowiska. By nie były tylko rozrywką, ale uczyły zasad fair play, współpracy, a także logicznego myślenia i rozwijały wyobraźnię, zwłaszcza najmłodszych - wskazał Jarosław Basałyga z działu gier Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
- Widać, że ludzie szukają gier, które budują relację. Nie są tylko do rozegrania, ale raczej wstępem do zapoznania się czy spędzenia w aktywny i ciekawy sposób urodzin, imprezy firmowej czy też rodzinnego wyjazdu, gdy pogoda nie dopisała. Staramy się, by nasze gry były różnorodne i każdy, niezależnie od wieku, mógł znaleźć coś dla siebie - dodała z kolei Dominika Affek z firmy Granna.
Jednak gry to nie tylko zabawa, to także forma edukowania młodszych pokoleń i wspierania ich rozwoju emocjonalnego. - Nasza propozycja to gra edukacyjna, która ma wspierać dzieci przedszkolne i szkolne w poszukiwaniu ich tożsamości - rozmowy o tym, kim jesteśmy, skąd pochodzimy i jak rozumiemy siebie oraz innych - podkreśliła Stella Strzemecka, autorka gry "Kameleon Neon - w poszukiwaniu ja".
Zwiedzający targi gier w Krakowie mogli spotkać się z ponad setką wystawców oraz zagrać na imponującym Games Roomie o powierzchni 5 tys. mkw., w którym dostępnych było aż 1400 tytułów w bezpłatnej wypożyczalni gier. Nie zabrakło też premier najbardziej wyczekiwanych tytułów, strefy prototypów, turniejów, konkursów i quizów z nagrodami, a także spotkań z twórcami gier i influencerami.
Na miejscu obecne były również redakcje "Gościa Niedzielnego" i "Małego Gościa Niedzielnego" ze swoim stoiskiem. - Promujemy nasze wydawnictwa, m.in. poprzez rozdawanie archiwalnych numerów oraz prezentację książek religijnych. Jest zainteresowanie i zwłaszcza rodziny zatrzymują się, by choć chwilę z nami porozmawiać - powiedział Łukasz Gros.
Przez dwa dni działała także strefa zabaw dla maluchów, prowadzona przez animatorów ze Smart Kids Planet. Przygotowano emocjonujące quizy i turnieje oraz gry terenowe i wielkoformatowe.
- To miejsce pokazuje, że można zrobić coś rodzinnie poza oglądaniem telewizji. Gry planszowe, z którymi stąd wychodzimy, na pewno sprawią, że wieczory domowe będą pełne emocji oraz dobrej zabawy - oceniła pani Ewelina, która przyszła na wydarzenie z córką Mileną.