W strugach deszczu, z modlitwą na ustach i różańcem w rękach - tak wyglądała Męska Droga Krzyżowa, która przeszła ulicami Krakowa.
Przewodził im kilkumetrowy krzyż. Nieśli go w kilka osób, na zmianę. Widać było, że im ciąży.
- Chcemy być przyjacielem Chrystusa, bo przecież On oddał za nas życie. A my możemy w tym Wielkim Tygodniu podjąć choć taki trud, by pójść za Nim, nieść Jego krzyż i w sercu rozważyć Jego mękę - przyznał Marcin, nadzwyczajny szafarz Komunii Świętej.
Wysiłek był realny. Wydarzenie rozpoczęło się w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Od celu wędrówki, czyli Kościoła św. Wojciecha na Rynku Głównym, mężczyzn dzieliło ponad 6 km. Ulewny deszcz nie pomagał.
- To mocne publiczne wyznanie wiary mężczyzn. Na ulicach Krakowa i w jego centrum. Mamy nadzieję, że w każdym z uczestników to niełatwe pielgrzymowanie za Chrystusem umęczonym wzbudzi chęć podejmowania odpowiedzialności za życie duchowe, rodzinne i społeczne. Mężczyźni potrzebują trudu, by się formować - podkreślił Andrzej Lewek, koordynator krajowy Mężczyzn św. Józefa.
Panom towarzyszyły rozważania oparte na przemyśleniach św. Jana Pawła II z Koloseum z 2000 r. "Panie Jezu, który z całkowitym oddaniem przyjąłeś krzyżową śmierć dla naszego zbawienia, uczyń nas, a szczególnie wszystkich mężczyzn, uczestnikami Twojej krzyżowej ofiary, aby nasze istnienie i działanie miały kształt wolnego i świadomego współudziału w Twoim dziele zbawienia" - wybrzmiał mocno fragment modlitwy przy Stacji X.
Inicjatywa krakowskiej Męskiej Drogi Krzyżowej została podjęta przez Mężczyzn Świętego Józefa z parafii przy ul. Cegielnianej w Krakowie. Do wspólnej modlitwy włączyli się również Rycerze Kolumba, Rycerze Jana Pawła II, Męski Różaniec, Wojownicy Maryi, Zjednoczeni 2022 oraz Odbudowani. Wydarzenie odbywało się pod patronatem metropolity krakowskiego kard. Grzegorza Rysia.
Celem inicjatywy jest stworzenie przestrzeni modlitwy, pokuty oraz publicznego świadectwa wiary mężczyzn w sercu miasta, a także zachęta do podejmowania odpowiedzialności za życie duchowe, rodzinne i społeczne.