40 osób zgłosiło się do oddania krwi. Choć nie wszyscy zostali zakwalifikowani, to łącznie udało się pobrać 15 litrów bezcennego płynu. W niedzielę 26 kwietnia odbyła się akcja krwiodawstwa w parafii NMP Królowej Polski w Miętustwie koło Czarnego Dunajca. Górale oddają tam krew od ponad 25 lat.
Lek. Maria Lambrecht z Regionalnego Punktu Krwiodawstwa w Zakopanem podziękowała parafii za wieloletnią gościnność. Jak podkreśliła, Miętustwo jest jednym z nielicznych miejsc, do których ekipa wyjazdowa przyjeżdża trzy razy w roku i zawsze spotyka się z życzliwością kapłanów i dawców. - Zawsze znajdziemy tu górali spieszących z pomocą drugiemu człowiekowi poprzez podzielenie się drogocenną krwią - mówiła lekarka.
Akcja krwiodawstwa odbywała się w salce parafialnej przez kilka godzin. Chętni mogli oddawać życiodajny płyn przed Mszami św. lub po zakończonej modlitwie. Łącznie zgłosiło się 40 osób, ale po badaniu nie wszyscy mogli oddać drogocenny płyn. Ostatecznie udało się zebrać 15 litrów krwi.
- Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w kolejnej akcji krwiodawstwa w naszej parafii - mówił Krzysztof Leja, parafianin i jeden z inicjatorów wydarzenia, pracujący w Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem, a także służący w OSP Podczerwone. Pan Krzysztof sam też zawsze oddaje krew.
Akcję krwiodawstwa w Miętustwie zorganizowała tamtejsza parafia wraz z Regionalnym Punktem Krwiodawstwa w Zakopanem. Wydarzenie wsparli: Katarzyna Podczerwińska-Głowacz z Firmy Ciasta Torty Wypieki, Tatrzańskie Stowarzyszenie Honorowych Dawców Krwi, Pomagaj Aktywnie Tshdk Zakopane oraz sołectwo Ciche.
Pierwsza akcja krwiodawstwa w Miętustwie została zorganizowana dla śp. ks. Józefa Ślazyka, który po wypadku w kościele do końca życia poruszał się na wózku inwalidzkim. Duchowny był proboszczem w tej góralskiej parafii.