Trochę wody w Wiśle musiało upłynąć, zanim Krzyśkowi udało się przekonać Huberta do nagrania pierwszego filmiku z pozytywnym przekazem i do opublikowania go na popularnym wśród nastolatków TikToku. Hubert na co dzień jest bowiem nauczycielem wychowania fizycznego w jednej z krakowskich szkół i nie chciał, by jego wizerunek był kojarzony z platformą pełną treści, które często przynoszą więcej szkody niż pożytku. Krzysiek za wygraną jednak nie dawał – intuicja podpowiadała mu, że bez Huberta pomysł, który w jego głowie nabierał już realnych kształtów, nie wypali. Bo przecież skoro obaj są ojcami, obaj dostrzegają też problemy dzieci i młodzieży i obaj chcą zrobić coś, by przerwać spiralę hejtu i przemocy, to jedynym sposobem na to może być tylko próba wejścia do świata młodego pokolenia. Wejścia i zdobycia ich zaufania. Hubert ze swoją budzącą respekt posturą oraz z ciepłem bijącym ze spojrzenia wydawał się idealnym kandydatem do tego, by przyciągnąć i stać się autorytetem dla tych, którzy z definicji nie chcą słuchać dobrych rad dorosłych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








