Nagroda przyznawana jest osobom, które - jak stanowi regulamin - "poprzez prace literackie, naukowe lub humanitarne, dokonywane z pożytkiem dla ojczystego kraju, potrafią zająć wybitne stanowisko w społeczeństwie polskim".
Laudator, były dyrektor Wawelu prof. Jan Ostrowski, prezes Polskiej Akademii Umiejętności, przedstawił laureatkę nagrody jako "osobę wyjątkową; artystkę, która swoim talentem, odwagą i niezłomną pasją zapisała się złotymi zgłoskami w historii polskiej kultury". Podkreślił, że dyrygentura przez wiele lat była światem niemal wyłącznie męskim, wymagała nie tylko doskonałego warsztatu, ale także ogromnej siły charakteru, determinacji, odporności na uprzedzenia. - Pani Agnieszka Duczmal weszła do tego świata z niezwykłą odwagą i udowodniła, że prawdziwy autorytet rodzi się nie z narzuconych schematów, lecz z talentu, wiedzy i osobowości - podkreślił laudator.
Dziękując za otrzymaną nagrodę, laureatka powiedziała: - Zawsze uważałam, że muzycy leczą ludzkie dusze. Lekarze ciała, a muzyka dusze. Posługujemy się bowiem uniwersalnym językiem, rozumianym przez wszystkie narody. Łączymy skłóconych, ludzi różnych ras, wyznań, przekonań, chcących oddychać emocjami zapisanymi czarnymi kropkami na pięciolinie. Ożywiamy ten - zdawałoby się - martwy zapis - mówiła. Zgromadzona publiczność przyjęła wydarzenie oklaskami na stojąco.
Nagroda im. Jerzmanowskich była przyznawana w latach 1915-1938 z majątku powierzonego na ten cel PAU przez przemysłowca i filantropa Erazma Jerzmanowskiego. Wśród laureatów przed wojną byli m.in. metropolita krakowski kard. Adam Stefan Sapieha, Henryk Sienkiewicz, Jan Kasprowicz, Oswald Balzer, Aleksander Brückner i Ignacy Paderewski. Przed wojną nagroda stanowiła równowartość 12 kg złota i była nazywana "polskim Noblem". Dziś ma wartość 100 tys. zł. Jej wręczanie wznowiono w 2009 r., w 100. rocznicę śmierci E. Jerzmanowskiego. Partnerami tego przedsięwzięcia są miasto Kraków i województwo małopolskie.









