Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi

Beatyfikacyjnej Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach będzie przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt watykańskiej Dykasterii do Spraw Kanonizacyjnych.

Rozpocznie się o godz. 10, a poprzedzi ją (od godz. 9) modlitewne czuwanie. To będzie celebracja zwycięstwa miłości nad złem, a do uczestnictwa w tym wydarzeniu zapraszają kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski, oraz ks. Andrzej Gołębiowski SDB, rzecznik Inspektorii Krakowskiej Towarzystwa Salezjańskiego.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Włodzimierz Szembek

- Bardzo was zapraszam na beatyfikację tych księży salezjanów, męczenników II wojny światowej, którzy zginęli in odium fidei - "z nienawiści do wiary" w niemieckich nazistowskich obozach zagłady. Przyjdźmy, bądźmy razem i prośmy o nowe powołania kapłańskie i zakonne - mówi kard. Grzegorz Ryś i dodaje, że uroczystość nie bez powodu odbędzie się w Sanktuarium św. Jana Pawła II. - Głęboko wierzę, że powołanie kapłańskie Ojca Świętego zrodziło się także z męczeństwa tych kapłanów. Młody Karol Wojtyła był bowiem świadkiem aresztowania jednego z salezjanów i doświadczył również, co znaczy brak kapłanów w czasie wojny. I my dziś potrzebujemy nowych powołań. Dobrze byłoby usłyszeć od dziewięciu męczenników wezwanie, by następni poszli za nimi drogą kapłaństwa i życia konsekrowanego - podkreśla metropolita krakowski.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Ludwik Mroczek

Trzeba także zaznaczyć, że salezjanie nie zostaną beatyfikowani tylko dlatego, że zginęli w obozach zagłady. - Księża Ignacy Antonowicz, Ignacy Dobiasz, Karol Golda, Franciszek Harazim, Ludwik Mroczek, Włodzimierz Szembek, Jan Świerc i Kazimierz Wojciechowski zostali zamordowani w Auschwitz, a ks. Franciszek Miśka w Dachau. Niektórzy w tych miejscach zagłady spędzili zaledwie jeden dzień, inni byli więzieni nieco dłużej, ale nie na tym skupialiśmy się w procesie beatyfikacyjnym. Najważniejsze jest to, jakimi byli salezjanami w swojej pracy duszpasterskiej, co robili dla młodzieży. Dopiero patrząc w ten sposób, zobaczymy, że byli ludźmi niesztampowymi, fantastycznymi katechetami i duszpasterzami, którzy potrafili przyciągać do Boga i Kościoła oraz zaszczepiać w młodych patriotyzm. I właśnie ta zwykła codzienność doprowadziła do ich aresztowania przez Gestapo - stwierdza ks. Andrzej Gołębiowski.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Kazimierz Wojciechowski

Co więcej, wyniesienie zakonników do chwały ołtarzy nie dokona się po to, by byli oni jedynie "kolejnymi świętymi z obrazka". Chodzi o to, by - jak mówił papież Franciszek - stali się dla nas "świętymi z sąsiedztwa". Co to oznacza i jak mamy iść po śladach błogosławionych zakonników, skoro nie żyjemy w czasach wojennej zawieruchy i nie musimy dokonywać tak dramatycznych wyborów, jak oni? - Każdy z nas ma może w maksymalny sposób wypełniać swoje powołanie. Każdy z nas może również zainspirować się chociaż jednym z tych salezjanów i na miarę swoich możliwości kochać Boga i ludzi, których On stawia na naszej ścieżce. Świat potrzebuje bowiem świętych mężów i świętych żon. Potrzebuje świętych sprzedawców w sklepach, którzy potrafią uśmiechnąć się do klientów, i świętych kierowców autobusów, którzy będą życzliwi dla pasażerów. Potrzebuje w końcu świętych ludzi wokoło, którzy potrafią dostrzec czyjś smutek i bezinteresownie pomagać. To jest właśnie przekucie "świętości z obrazka" w świętość "z sąsiedztwa" - tłumaczy ks. Andrzej i dodaje, że jego współbracia są przykładem życiowej postawy, którą można skomentować w trzech słowach: heroizm miłości bliźniego.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Karol Golda

- Dziewięciu naszych współbraci nade wszystko uczy nas wierności. Nas, czyli zarówno współczesnych salezjanów, jak i ludzi świeckich żyjących w XXI wieku, w świecie, który ze słownika próbuje tę wierność wykreślić. Oni realizowali wierność stylowi życia konsekrowanego w złączeniu z miłością Boga i człowieka - podobnie zresztą jak św. Jan Bosko. To zaś pomagało im realizować najróżniejsze pasje i jeszcze piękniej służyć Bogu i bliźniemu, a w konsekwencji osiągnąć świętość i gotowość, by za wiarę oddać życie - zauważa ks. A. Gołębiowski.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Jan Świerc

Ks. Karol Golda w konfesjonale chciał służyć wszystkich, także osobom mówiącym po niemiecku. Dość często korzystał więc z tego faktu niemiecki żołnierz, który do SS został wcielony wbrew swojej woli. Czuł bowiem powołanie kapłańskie i chciał przejść na katolicyzm. Niestety, problematyczny żołnierz zaczął być śledzony i karnie został wysłany na wschodni front, a jego spowiednik - do KL Auschwitz. Ks. Włodzimierz Szembek został aresztowany w Skawie. Gdy pewnego dnia wrócił na plebanię, zastał tam hitlerowców, którzy przyszli po proboszcza. Widząc to, młody wikariusz poprosił, żeby proboszcz mógł zostać, bo jest bardziej potrzebny parafii niż on. Ks. Kazimierza Wojciechowskiego informacja o aresztowaniach na krakowskich Dębnikach zastała natomiast w drodze do salezjańskiego domu. Mógł zawrócić i uciec, ale tego nie zrobił - uznał, że jeśli Gestapo przyszło po niego, to nie może pozwolić, by do obozu poszedł za niego ktoś inny…

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Ignacy Dobiasz

Ostatecznie dla zgromadzenia księży salezjanów dramatycznym dniem na kartach historii zakonu zapisał się 23 maja 1941 roku, czyli wigilia uroczystości Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. To właśnie wtedy hitlerowcy aresztowali kilkunastu księży mieszkających w domu przy ulicy Tynieckiej 11. Najpierw zostali oni przewiezieni do więzienia przy ul. Montelupich, gdzie rozegrała się pierwsza część męczeństwa tych kapłanów. Już wyczerpani trafili do KL Auschwitz, gdzie znęcano się nad nimi w bestialski sposób. Równie okrutną śmiercią zmarł w Dachau ks. Franciszek Miśka.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Ignacy Antoniwicz

Proces beatyfikacyjny wszystkich salezjańskich męczenników II wojny światowej trwał wiele lat, początkowo zajmowała się nim diecezja pelplińska. 17 września 2003 r. salezjanie zdecydowali, że niejako chcą "wyjąć" z niego swoich współbraci i samodzielnie poprowadzić ich proces, by sprawa szybciej osiągnęła swój szczęśliwy finał. Odpowiedzialność za to wziął na siebie ks. Michał Szafarski (etap diecezjalny procesu toczył się w Krakowie), a po jego śmierci zadanie przejął ks. Pierluigi Cameroni. postulator generalny ds. kanonizacyjnych Rodziny Salezjańskiej. Ostatecznie 25 października 2025 r. papież Leon XIV zezwolił na ogłoszenie zatwierdzonego dzień wcześniej dekretu o męczeństwie 9 salezjanów i wpisanie ich w poczet błogosławionych.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Franciszek Miśka

Dziękczynienie za beatyfikację będzie podzielone na cztery części - krakowskie odbędzie się dopiero 20 września i nie ma w tym przypadku. Ta data będzie bowiem związana z uroczystością odpustową ku czci św. Stanisława Kostki, który jest patronem salezjańskiej parafii na Dębnikach przy ul. Tynieckiej 39. Zakonnicy mają też w planach, by do tego czasu świątynia stała się miejscem, w której męczennicy będą w szczególny sposób wspominani. Odpust ma być również okazją, by podziękować i uhonorować ks. Pierluigiego Cameroniego za zaangażowanie w proces beatyfikacyjny męczenników.

Już w sobotę 6 czerwca 9 salezjanów - męczenników II wojny światowej - zostanie ogłoszonych błogosławionymi   Ks. Franciszek Harazim
« 1 »