Abp Marek Jędraszewski pozostanie w kapitule medalu Cracoviae Merenti

dodane 06.11.2019 13:07

Rada Miasta Krakowa odrzuciła propozycję przewodniczącego RMK w sprawie wykreślenia abp. Marka Jędraszewskiego z kapituły Cracoviae Merenti.

Abp Marek Jędraszewski pozostanie w kapitule medalu Cracoviae Merenti Abp Marek Jędraszewski. Paulina Smoroń /Foto Gość

Głosowaniu w tej sprawie towarzyszyły burzliwe obrady. Ostatecznie za odrzuceniem projektu głosowało 24 radnych (klub PiS oraz klub prezydenta Jacka Majchrowskiego), za przyjęciem było 16 osób ("Kraków dla mieszkańców" oraz część radnych Koalicji Obywatelskiej), a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Przed rozpoczęciem obrad przewodniczący RMK Dominik Jaśkowiec (PO) w rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, dlaczego zgłosił propozycję zmiany składu kapituły najwyższego krakowskiego odznaczenia. - To odznaczenie utworzone w 1992 r. traktowane jest jako jedno z najważniejszych odznaczeń samorządowych w Polsce. Przyznawane jest za szczególne zasługi dla Krakowa, więc musi być nadawane przez osoby, które mają nieposzlakowaną opinię, nie wzbudzają kontrowersji swoimi wypowiedziami oraz swoją działalnością publiczną. Arcybiskup Jędraszewski do takich osób nie należy - mówił D. Jaśkowiec, dodając, że właśnie z tego powodu chciałby, aby metropolitę krakowskiego zastąpiła osoba z kręgu kultury, nauki lub sztuki, wybrana przez RMK i niewzbudzająca złych emocji, niepowodująca napięć w mieście ani skłócania jego mieszkańców. - Metropolita zawsze może utworzyć swoją nagrodę i ją przyznawać. Chciałbym, aby ta sprawa nie budziła kontrowersji i żeby medal nie był obciążony tym, co dzieje się w przestrzeni publicznej za sprawą arcybiskupa - zaznaczył przewodniczący RMK.

Natomiast już po głosowaniu tak komentował jego wynik: - To, że radni odrzucili propozycję, przyjmuję ze smutkiem, ponieważ to oznacza, że RMK niejako zgodziła się ze słowami, które padają z ust arcybiskupa, i z działaniami, jakie podejmuje, a one szkodzą miastu, mieszkańcom oraz powodują, że krakowianie są ze sobą skłóceni i jest zasiane ziarno nienawiści pod płaszczykiem szczytnych idei.

Cieszył się z kolei Michał Drewnicki, wiceprzewodniczący RMK (PiS). - Wniosek przewodniczącego Jaśkowca był dla niego kompromitujący, ponieważ było to jego kolejne działanie polityczne. Nie tak dawno nie wybrał Agnieszki Radwańskiej jako Honorowej Obywatelki Krakowa, bo przeszkadzały mu poglądy jej ojca. Teraz znów sieje zamęt i chciał zniszczyć nagrodę, rugując arcybiskupa za jego poglądy. To dobrze, że większość radnych rozumie, iż w kapitule powinni zasiadać reprezentanci różnych środowisk.

Warto dodać, że dwa dni temu na antenie Radia Kraków z propozycją usunięcia metropolity z kapituły nie zgodził się prezydent Majchrowski. "Rozumiem, że można się nie zgadzać z niektórymi wypowiedziami księdza arcybiskupa, ale nie jest to powód, żeby go usuwać z kapituły najwyższego odznaczenia krakowskiego. Byłem w kapitule z kard. Macharskim, kard. Dziwiszem, teraz jestem z abp. Jędraszewskim. Może za jakiś czas przyjdzie kolejny metropolita. Jak do Krakowa wróci abp Ryś, którego wszyscy uwielbiają, to znowu zmienimy uchwałę?" - mówił J. Majchrowski.

Przeczytaj także:

Przewodniczący RMK Dominik Jaśkowiec chce wykreślenia abp Marka Jędraszewskiego z kapituły medalu Cracoviae Merenti.