W podkrakowskim Kaszowie i pobliskich Liszkach wspominano ofiary niemieckich pacyfikacji sprzed 80 lat, w których śmierć poniosło prawie 60 osób.
Pacyfikacja Kaszowa była odwetem za dokonany dzień wcześniej przez oddział komunistycznej Gwardii Ludowej napad rabunkowy na mleczarnię w pobliskiej Rybnej. Nad ranem 1 lipca 1943 r. miejscowość została otoczona przez oddziały niemieckie. Wszystkich mieszkańców spędzono na plac w pobliżu szkoły. Oddzielono mężczyzn od kobiet i dzieci. Wszyscy musieli leżeć twarzą do ziemi. Od rana do wieczora w pobliskiej stodole trwały przesłuchania, z użyciem tortur, wyselekcjonowanych osób. Wieczorem Niemcy ogłosili, że przesłuchiwane osoby zostaną rozstrzelane. Zabito strzałem w tył głowy 26 osób, wśród nich kobiety. Wrzucono je do wykopanego dołu. Na zakończenie akcji pacyfikacyjnej spalono we wsi wiele domów.
Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!