• facebook
  • rss
  • Honory dla chórzystów

    mk

    dodane 01.12.2013 15:27

    Nasz redakcyjny kolega Bogdan Gancarz znalazł się wśród najbardziej zasłużonych śpiewaków, wyróżnionych podczas jubileuszu KChA.

    Jedna z części jubileuszowego koncertu w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego, uświetniającego 135. rocznicę istnienia Krakowskiego Chóru Akademickiego poświęcona została uhonorowaniu najbardziej zasłużonych osób, związanych z chórem.

    Z rąk prorektora UJ prof. Jacka Popiela medale „Plus Ratio Quam Vis” (przyznawane zasłużonym dla uniwersytetu) odebrali Alojzy Baron oraz prof. Włodzimierz Siedlik. Z kolei dr Stanisław Dziedzic z Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Krakowa wręczył w imieniu prezydenta Jacka Majchrowskiego odznaczenia „Honoris Gratia”.

    Jednym z odznaczonych za zasługi dla podwawelskiego grodu został nasz redakcyjny kolega Bogdan Gancarz. - Doceniono m.in. moją publicystykę kulturalną na łamach „Gościa Krakowskiego” oraz zasługi dla krakowskiej chóralistyki – cieszy się B. Gancarz. - Od 33 lat jestem związany z Krakowskim Chórem Akademickim Uniwersytetu Jagiellońskiego, wpierw jako śpiewak czynnego składu zespołu w latach 1980-1991, potem zaś jako chórzysta-senior – tłumaczy.

    Oprócz niego „Honoris Gratia” otrzymali także Alojzy Baron, Oleg Sznicar, Jacek Tejchma oraz Kazimierz Wiech.

    Kilkanaście osób, zasłużonych dla samego Krakowskiego Chóru Akademickiego, otrzymało także najwyższe wyróżnienie jakie może przyznać chór – honorowe członkostwo. Również i w tym nieco większym gronie uhonorowanych nie zabrakło redaktora „Gościa Krakowskiego” Bogdana Gancarza.

    O jubileuszowym koncercie piszemy w tekście: Leć pieśni w dal.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • PaniMuz
      01.12.2013 22:54
      W. Siedlik jest doktorem habilitowanym, nie ma tytułu profesora -.-
      Tekst bardzo źle się czyta - przypomina mi średnią recenzję wydarzenia pisaną przez ucznia gimnazjum... Moim zdaniem styl piszącego pozostawia dużo do życzenia.
    • PaniMuz
      01.12.2013 23:00
      W. Siedlik nie jest profesorem, jest doktorem habilitowanym.
      Tekst bardzo źle się czyta, styl pozostawia dużo do życzenia; przypomina mi wypracowanie przeciętnego ucznia gimnazjum -.-
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół